Miłka Maj Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 uśmiecha się dziewczyna ze szpitalnego oddziału oszczędzając łzy na chwilę wystarczy do wczoraj świadomość - jesteś bliżej niż jutro dużo za dużo na sen - niektórzy mają odwagęskrzętnie ukryję twoje ciało po cichu po ciemku wyniosę z miasta pożegnania nikt nie zauważy
kyo Opublikowano 3 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 ładna kursywa, reszta nie ma tej lekkości;) pozdrawiam
Miłka Maj Opublikowano 3 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 cóż, nie ma lekko - chleb po osiem;) serdeczności/V.
Marlett Opublikowano 3 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2007 dużo za dużo na sen - niektórzy mają odwagę czym jest odwaga? serdecznie pozdrawiam:)
Mr.Suicide Opublikowano 4 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2007 jakoś dłużej niż ostatnio,choć widzę,że w porównaniu z warsztatem to i tak były cięcia. pierwsza strofa jakoś mi odstaje od kolejnych.tak sobie kombinuję- czy to nie jest opis dziewczynki,która potem zwraca się już w 1 os. l. pojedynczej?pewnie się mylę. tak czy inaczej ja bym wyciął pierwszą,ale pewnie dla Autora to ważna strofa. dobry wiersz,mnie się podoba. pozdrawiam.
Miłka Maj Opublikowano 4 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To pojęcie względne. Uwierz, korytarze szpitalne wszędzie wyglądają tak samo - myśli się wtedy albo o tym, żeby walczyć dalej albo - żeby odejść. Wszyscy o tym myślą - tylko niektórzy mają odwagę, by to zrobić. Zarówno pierwszy wariant jak i drugi. Bo jak walczyć ze świadomością, że śmierć jest bliżej niż jutro? Potrzeba odwagi, siły i wiary - co by to miało nie znaczyć. Potrzeba też odwagi na sen, by móc się rano obudzić. Albo nie. Druga strona medalu w tym przypadku także wymaga odwagi, choć niektórzy nazwą to tchórzostwem. Temat rzeka. pozdrawiam/v.
Miłka Maj Opublikowano 4 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. :) supeł, supeł - na szyję buziaki/v.
Miłka Maj Opublikowano 4 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz rację, pierwsza strofa jest wyjątkowo ważna for me:) Co do kursywy - pudło. To poniekąd odpowiedź. W wielkich miastach nie ma rytuału pożegnań. Kondukt pogrzebowy przemyka szybko i niemalże niezauważalnie z garstką żałobników, tak, by nie przeszkadzać. W małej miejscowości czy na wsi żegnają wszyscy w samo południe - bliscy, znajomi, sąsiedzi i gapie. Ludzie mają większy szacunek dla zmarłych. Tak chyba... serdecznie/V.
Marlett Opublikowano 4 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To pojęcie względne. Uwierz, korytarze szpitalne wszędzie wyglądają tak samo - myśli się wtedy albo o tym, żeby walczyć dalej albo - żeby odejść. Wszyscy o tym myślą - tylko niektórzy mają odwagę, by to zrobić. Zarówno pierwszy wariant jak i drugi. Bo jak walczyć ze świadomością, że śmierć jest bliżej niż jutro? Potrzeba odwagi, siły i wiary - co by to miało nie znaczyć. Potrzeba też odwagi na sen, by móc się rano obudzić. Albo nie. Druga strona medalu w tym przypadku także wymaga odwagi, choć niektórzy nazwą to tchórzostwem. Temat rzeka. pozdrawiam/v. Miłka! Myślę,że wiem bardziej niż myślisz. Bardzo Ci dziękuję:))) Pozdrawiam serdecznie.
Miłka Maj Opublikowano 4 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Moja droga, myślę, że wielu wie bardziej - tylko niewielu się przyznaje, nawet przed sobą. Bardzo proszę:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się