Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

uśmiechająca się
dziewczyna ze szpitalnego oddziału
oszczędza łzy na chwilę
samotności

dryfujesz - czekam
w bezpiecznym miejscu
zwodzę tylko przed
kusą pełnią
szczęścia potem dość


wystarczy do wczoraj
świadomość - jesteś bliżej niż jutro
dużo za dużo
na sen - nieliczni mają odwagę

skrzętnie ukryję twoje ciało
po cichu
po ciemku
wyniosę z miasta pożegnania
nikt nie zauważy


tajemnicy ciężar
maleje – rośnie jednak

budzi się

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




no wiedziałam, że do cięcia:) w zasadzie najbardziej widzi misię tylko

wystarczy do wczoraj
świadomość - jesteś bliżej niż jutro
dużo za dużo
na sen - nieliczni mają odwagę
Opublikowano

"tajemnicy ciężar"???
czy:
tajemniczy ciężar
maleje

bo cóś takiego to nawet chyba znam ;D
pzdr. b


"uśmiecha się
dziewczyna ze szpitalnego oddziału
oszczędzając łzy na chwilę

wystarczy do wczoraj
(ś)wiadomość - jesteś bliżej
dużo za dużo
na sen - niektorzy mają odwagę

skrzętnie ukryję twoje ciało
po cichu
po ciemku
wyniosę z miasta pożegnania
nikt nie zauważy
"

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Melu, i to jajo tiulem?
    • @Gosława Dziękuję. Dobrze, że to tylko przejściowy moment.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Myszolak Czasem trudno nadążyć, a czasami zatrzymuje Cię przeszłość, albo Twoja niepewność… Dziękuję za zainteresowanie. Pozdrawiam ciepło.
    • @KOBIETA Z uśmiechem słońce się obudzi.   Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • tylko popatrz ulepiłem ci bałwanka z marchewkowym nosem stoi na polu obok plecaka pełnego jacków i placków   kocham babcine śledziowe zupy świąteczne braci marx a charlie chaplin i ja jesteśmy z tej samej gliny takie z nas bratki   to nic że sporo udajemy mamy przecież łyżwy sanki gdzie twoje rękawiczki nie wiem owiniemy więc dłonie szalikiem a może spróbujemy żyć cieplej
    • Wszystko kiedyś się kończy. Odchodzimy, by... Jak noc po dniu i dzień po nocy. W nieskończoności czasu, przestrzeni i możliwości my, kreatorzy. Niedoskonali, a zarazem jakże doskonali bogowie własnych światów. Czy rozumiesz...? Kiedy przestaniesz się bać i otworzysz swoje szeroko zamknięte oczy, zrozumiesz. A wtedy uśmiechniesz się. Wolny. Czy może być coś piękniejszego, niż zrozumienie tego...? :) Uciekałam tak długo przed mrokiem, że zapomniałam kim jestem. Ale kiedy się zatrzymałam i uśmiechnęłam do niego, on uśmiechnął się do mnie. Dwie strony tego samego.  Wszystko kiedyś się kończy, a zarazem nic się nie kończy. Na chwilę zamknę oczy, by znów je otworzyć. A może wtedy zalśnisz w nich Ty? Kto wie...? :)    Wojowniczka   i zdjęła maskę  i odłożyła tarczę i odrzuciła miecz   po raz pierwszy taka bezbronna i tak bezgranicznie wolna   po ostatniej najważniejszej z walk samej z sobą   A.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...