Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

formując miotełką wig-wam
odkładam garb z dzieciństwa - prostą postawę rodziców
do czysta na błysk obmywam
aseksualizm przymusu - kalendarzyki dla picu

stos plastikowych pudeł
czczone świątynie albumów - profanowane pod kurzem
pianino bachem przynudne
dyscyplina profesorów - jazzem porządek odurzę

"dom ogłoś, balkon odnotuj"
odwet w stanie nietrzeźwym - pod butami kac moralny
znikam bez woli powrotu
żeby mnie tu piorun trafił - suwam życie pod dywany!

Opublikowano

Po przeczytaniu Pana wiersza jako pierwsze przyszło mi do głowy słowo
k o n t e s t a c j a.
Drugim słowem było a n a r c h i a - "dyscyplina profesorów - jazzem porządek odurzę"
Trzecim (nie potarfię znaleźć jednego słowa) p o d w a ż a n i e k l a s y k i - "pianino bachem przynudne"
Czwartym n i h i l i z m - "znikam bez woli powrotu"
Piątym p e s y m i z m - "żeby mnie tu piorun trafił - suwam życie pod dywany"

Na razie tyle.
Miłego dnia.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki wielkie za opinie, ale czy nadawałoby się to (wierszyk) do działu z.?
pozdrawiam Jimmy
a dział P nie wystarczy? myślisz że pokierują na lepszą drogę?
mówisz że bach przynudny z dzieciom należy puszczać bacha żeby się uspokoiły....
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki wielkie za opinie, ale czy nadawałoby się to (wierszyk) do działu z.?
pozdrawiam Jimmy
a dział P nie wystarczy? myślisz że pokierują na lepszą drogę?
mówisz że bach przynudny z dzieciom należy puszczać bacha żeby się uspokoiły....
dobre. :J masz jakieś inne propozycje??
(tzn substytuty do bacha)
Opublikowano

Jimmy - przeczytałem wiersz i miałem wielką ochotę w czymś pomóc - niestety, nie za bardzo widzę ku temu powód. Utwór lśni, że tak powiem, odkrywaniem tego, co obłudne, dwulicowe i niewygodne. Może właśnie dlatego takich utworów się nie lubi? Fakt, który przeczy naklejonej etykiecie?
Hm, no nie wiem.
W każdym razie - jest ok.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a dział P nie wystarczy? myślisz że pokierują na lepszą drogę?
mówisz że bach przynudny z dzieciom należy puszczać bacha żeby się uspokoiły....
dobre. :J masz jakieś inne propozycje??
(tzn substytuty do bacha)

nie, no nie o to mi chodziło, że zle, fakt nudny ale uspokaja.....;)))nie musisz substytutu żadnego, kiedyś nie lubiłam bacha, ale jak wiesz na wszystko przychodzi PORA, albo pani z porem;))))
zostaw jak JE.
pozdrawiam ciępło ES
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzięki M. tak to jeden z tych, jest ich pełno i wyrażają to samo, w gruncie rzeczy, ale wiesz tak sobie pomyślałem, że jak już każdy ma takie cóś na swoim koncie, to dlaczego ja mam być inny (żart). Poza tym myślę, że z etykietką trafiłeś w 10, to jest dokładnie na tej zasadzie.
pozdrawiam Jimmy
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dobre. :J masz jakieś inne propozycje??
(tzn substytuty do bacha)

nie, no nie o to mi chodziło, że zle, fakt nudny ale uspokaja.....;)))nie musisz substytutu żadnego, kiedyś nie lubiłam bacha, ale jak wiesz na wszystko przychodzi PORA, albo pani z porem;))))
zostaw jak JE.
pozdrawiam ciępło ES
A no tak nie zatrybiłem, że Ci idzie o tą nudę (hihi), a substytutu pewnie i tak nie ma, bo czym innym uspokajać białogowy przy nadziei?
pozdrawiam serdecznie Jimmy
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki wielkie za opinie, ale czy nadawałoby się to (wierszyk) do działu z.?
pozdrawiam Jimmy
O matko! A kto pyta? I po co?:)))) Pozdrowienia
zostawiam obok dywanu latajacego jak mniemam?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki wielkie za opinie, ale czy nadawałoby się to (wierszyk) do działu z.?
pozdrawiam Jimmy
O matko! A kto pyta? I po co?:)))) Pozdrowienia
zostawiam obok dywanu latajacego jak mniemam?
Nie no bo wiesz zawsze się babci pytam, ale jak jej nie ma to sam nie wiem...;)
Tak, tak dywanik ów nawet motylkiem trzaska po wodzie...
odpozdrawiam gorąco
jimmy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy gdybym napisał wszystkie słowa świata tysiąc razy kocham czterykroć przepraszam czy choć literkę jeszcze byś pokochała w alfabecie nie po kolei uczucia   alfa roześmiana w miłości omedze płaczące kropki w połowie zdania litery w środku są najpiękniejsze marzeniom już się nie kłaniam   palę myślniki wyrzucam przecinki w połowie tchu pytaniem krzyczę czy gdyby alfabet nie miał logiki miałoby sens jednej litery życie?
    • @Berenika97 super! uwielbiam takie klimaty!!! Sam mam ich sporo w swoim życiu ;)
    • "Ewolucja wygodnictwa"   Ucieczka z epoki spania pod chmurą, od chłodu, od deszczu, od gniewu natury — oto wygodnictwo, co w ciepłe dni nawet wpycha nas w asfalt i martwe mury.   Gdy człowiek pochylił się nad krzemieniem, zaiskrzył mu nagle przebłysk rozumu, wykrzesał z kamienia ogień i nadzieję, a koło potoczył — ku dziejom, ku tłumom.   Choć dłonie miał twarde, a życie niełatwe, choć mózg jego mniejszy od naszych rozmiarów, to myślą pokonał przeszkody surowe i zaczął budować swój świat ze swych czarów.   Niepiśmienni ludzie, bez ksiąg i bez trendów, bez ekranów, reklam, bez świata zmyślonego, tworzyli legendy, bogów i potwory — z lęku, z wyobraźni, z dobra i ze złego.   A my dziś tęsknimy za ciszą i lasem, za życiem prostszym, bez blasku przepychu, za chwilą, gdy można odetchnąć pod drzewem, odsunąć od siebie codzienność pośpiechu.   Lecz tylko na chwilę — na weekend, na moment, na spacer, na oddech, od miasta uciekać. Bo kiedy wieczorem przychodzi zmęczenie, to własne mieszkanie najmilej nas czeka.   Lubimy pająki — lecz raczej wśród liści, niech snują swe sieci z dala od domu. Much nie kochamy, choć przecież są po coś — lecz właściwie nie wiemy, po cóż i komu?   Wilgotny wieczór, chłód rześki i czysty, zapach mokrej ziemi, szum nocnego boru — to wszystko zachwyca… przez moment zaledwie, a potem pragniemy wrócić do domu.   Bo człowiek zwyciężył surowość natury, lecz w sercu zachował pradawne marzenie: by choć przez godzinę poczuć się dzikim, a potem — wygodnie — na kanapie leżenie.   Leszek Piotr Laskowski.
    • Minuta opóźnienia – Luiza wylicza precyzyjnie. Na półpiętrze znów mijają się przypadkiem. Dziś "dzień dobry" trwa o sekundę dłużej. Wystarcza, by zauważyć, że jego oczy mają ten sam odcień rezygnacji, którą ona każdego ranka zmywa z własnej twarzy. Jej "dzień dobry" wisi jeszcze w powietrzu. Cisza - oboje sprawdzają, kto pierwszy odwróci wzrok. Dziewczyna spuszcza oczy, patrzy na wytarte lastryko schodów, słowa wymykają się, zanim zdąży je cofnąć. - Jutro mnie nie będzie - kot nie znosi samotności, wziąłbyś go? Płytki wdech. Mateusz się uśmiecha, kiwa głową. Cisza na klatce schodowej brzmi dziś inaczej. Luiza powierza mu Leona.  
    • @Gosława   Bardzo poruszający wiersz. Zatrzymanie w kadrze ("nieruchome cienie", "kolory matowieją") i wyciszenie natury świetnie budują melancholijny nastrój, który prowadzi do niespodziewanej, bardzo osobistej puenty. Ostatni wers uderza swoją dobitnością na tle rozmytych, poetyckich obrazów. Świetne przejście od opisu krajobrazu do wnętrza podmiotu lirycznego. Piękny! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...