@viola arvensis
Wiolu.
poruszający wiersz.
czytam go jak zapis bardzo osobistego przejsćia , od bólu do dojrzałej zgody na przemijanie.
jest w nim kruchosć bańki mydlanej, ale i siła wiary, która potrafi rozwiązać najtrudniejsze supły.
najbardziej uderza mnie ta odwaga powiedzenia: "jestem prochem motylem i duchem ” czyli zgodzenia się na sprzecznosć, na bycie jednocześnie wszystkim i niczym.
to bardzo kobiece, bardzo ludzkie i bardzo prawdziwe.
nie ma tu patosu, jest za to subtelność i głęboka samoświadomość.
ten wiersz nie krzyczy .
on rozkwita jak cisza.
zostanie we mnie na długo po ostatnim wersie.
dziękuję Ci za tę delikatną, a jednocześnie mocną opowieść o byciu i niebyciu.
Ty POETKO !
uśmiechy przeplatane ......uśmiechami :)))
@vioara stelelor
Piękna poezja! "Niedostrzegalne ciepło" to piękna metafora miłości, która nie krzyczy, tylko po prostu jest. Przejście od kwiatów w dłoni do zapachu w kąciku oka - od młodzieńczej namiętności do głębszej czułości - jest cudnie wzruszające. A finał o błędach jako rękojmi wierności? Mądrość, której brakuje romantycznym deklaracjom.
Mądre i czułe.