Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie było sensu
w tym ciągłym bieganiu
za twoim cieniem

wiatr porwał
apaszkę pachnącą twoimi
ulubionymi perfumami

ta szara spódnica,
ta, którą lubiłeś
leży na dnie szafy

płyty schowane w kartonie;
wiatr jeszcze powtarza
znane melodie

dobrze, że wspomnień
nic nie karze mi
odłożyć na półkę...

Opublikowano

Mgieła - piękny wiersz - jedyne do czego pewnie niektórzy się "czepną" (proszę o wybaczenie wszystkich) to w 3 zwrotce - "ta" ale dla mnie te "ta" nabrało kolorytu, że "ta sukienka, ... którą lubiłeś" - w języku polskim takich zwrotów "ta" nie używa się - a jednak w inych jakoś przechodzą bez zauważenia - np. w j. angielskim

pozdrówko W_A_R

Opublikowano

dobrze, że wspomnień
nic nie każe mi
odłożyć na półkę...

To bardzo piękny wiersz, podszyty nostalgią, odrobiną żalu i westchnieniem. Trzywersowe strofy to jak kolejne tłumaczenia sobie samemu powodów, dla których świat jest taki a nie inny.
A powtórzenie zaimka "ta" ma pełne uzasadnienie , chodzi bowiem o konkretną szarą spódnicę , która trzepotała kiedyż na wietrze i wygladała - być może - jak tęcza , a dziś...

Pozdrawiam i życzę , by wspomnienia nie były tylko odkurzanymi bibelotami na półkach, bo jako cząstka nas prawdziwych ( bo już sprawdzonych) winny żyć.
A.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma   Bardzo dziękuję!    Dziękuję za ten komentarz – i za przypomnienie, że zanikanie to nie koniec. Czasem piszę, żeby to sobie właśnie uświadomić. Te wiersze o depresji - to przypomnienie o tej chorobie, wcale nie takiej rzadkiej, jakby się wydawało. A dziś jest szczególna okazja.  Pozdrawiam. 
    • @iwonaroma   To bardzo miłe słowa, dziękuję! Choć z "krytyczką to naprawdę przesada"  – nie czuję się krytyczką, raczej uważną czytelniczką, która czasem powie głośno to, co myśli. Może właśnie dlatego, że sama piszę, wiem, jak bardzo słowa mogą dotknąć, więc staram się być pozytywnie nastawiona do każdej osoby piszącej.  A sodówka? Zdecydowanie nie w moim przypadku - zbyt dobrze wiem, ile mi jeszcze brakuje, żeby cokolwiek uderzało mi do głowy. :)  Pozdrawiam ciepło! :))) 
    • I wyżyłował, a woły żywi.   Zarzyna barany na rabany zraz.   A tyranizowała: mała wozi naryta.   Ikar wyłudza: gaz duły wraki.   Ibo rad uciska, maksi cuda robi.   A da popalić, i lap opada.            
    • Rzeczywiście, wszyscy borykamy się ze zdejmowaniem z siebie cienia i oswajaniem własnego zanikania.  Dobrą nowiną jest to, że to nie koniec, bo światło jest nieskończone a my jego iskierkami :) Oczywiście, trzeba dotrzeć, a po drodze krzaki :(
    • @Gosława   Budujesz niezwykle sugestywną przestrzeń wewnętrzną - miejsce, w którym łzy rzeczywiście mają swoje „koryto sięgające serca”. Obrazy są tu gęste, momentami surowe, a jednocześnie bardzo plastyczne.  Szczególnie poruszające są wersy o zaplataniu rąk „by było bezpieczniej” oraz o zapamiętywaniu kamieni raniących stopy. To piękna metafora czujności, która rodzi się z doświadczenia. Podmiot liryczny nie ucieka od bólu - przeciwnie, oswaja go, zapisuje w pamięci, jakby każde zranienie było elementem budowania tożsamości. Ciekawy jest również kontrast między kruchością ciała („szmaty”, „stare ciało”) a obrazem odrodzenia „niczym pestki wyplute z ziemi”. Koniec niesie w sobie cichą obietnicę transformacji. Wiersz nie podaje emocji wprost, ale pozwala je odczuć poprzez metaforę.  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...