Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Patrzysz na ludzi i widzisz mamonę
To tylko pryzmat , to jest porojone
Chęć wzbogacenia każdy to lubi
Lecz Ty nie widzisz, że czasem to gubi
Wpadasz w szaleństwo uciekasz od ludzi
Małą paranoję w swej głowie budzisz

Nie masz przyjaciół bo po co ich mieć
Każdego bez chajsu traktujesz jak śmieć
Dla Ciebie ważne to cel w życiu mieć
By już przed nikim się nie łasić i gnieść

Dwa srebrne Audi w garażu stoją
Willa, basen, to wszystko z ochroną
Byś mógł żyć godnie ze swoją dolą
Nikt Cię nie zrani, chajs twoją ostoją

Czy przyjdzie przyjaciel ze szkolnych lat
Nie, on tu nie przyjdzie, tyś nie jego brat
Kasę wolałeś od bliskich tak
Że zapomniałeś co to już jest przyjaźni smak

Nowymi przyjaciółmi już się otaczasz
Z tymi co pieniędzy mają jak makiem zasiał
Zaproszenie na balangę, imprezę, urodziny
Z chęcią tam idziesz, ale bez rodziny

Gadka o finansach, interesach i kobietach
A wszystko po to żeby im namieszać
Łatwą kasę zdobyć potem się ulotnić
Nowe interesy z nowicjuszami robić

Tak mija rok, dwa i dziesięć lat
Na forsie już śpisz, marzeń już brak
To co chcesz mieć bez trudu to masz
Żadnej przyjemności już nie daje Ci ten świat

Zaglądasz w przeszłość i myślisz jak
Jakby wyglądał bez tej forsy świat
Czy by było ciekawiej na pewno tak
Rodzina, przyjaciele, w miłości trwać

Lecz to już nie wróci nie cofniesz lat
Zmarnowałeś pół życia, drugiego brak
Błędów nie naprawisz, szalałeś tak
Zapomniałeś o rzeczach istotnych i trach

Teraz tylko wiatr pozostał przy Tobie
Pamięć po Tobie śpi też w Twym grobie
Nikt Cię nie odprowadził i nikt nie pożegnał
Jaki byłeś dla świata taki los Cię tu żegnał

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @UtratabezStraty   Tekst ma kilka naprawdę wartościowych walorów literackich - Agnieszka to złożona, nieschematyczna bohaterka - wykształcona dziennikarka, która paradoksalnie znajduje stabilizację w więzieniu. Naczelniczka prowadzi wnikliwą, profesjonalną analizę- "żal i chęć poprawy to za mało. Potrzebna jest jeszcze wytrwałość" - to mądra obserwacja o procesie resocjalizacji. Ale brzmi trochę jakby z podręcznika. Naczelniczka mogłaby podać konkretne przykłady np Agnieszka pomogła jakieś osadzonej - oddając jej swoje pieniądze, bo była w potrzebie lub coś innego. Albo inne zachowania jako przykłady. ( Może w przyszłości ta osadzona jakoś się zrewanżuje.) Jeżeli jest lubiana - to dlaczego?  Ciekawa jest autocenzura narratora - "ale nie zamierzałem się dzielić z obydwoma paniami tymi myślami" - świadomość, jak jego odczucia wyglądają z zewnątrz. Niezłe dialogi, każda postać ma wyraźny głos - lamentująca sąsiadka, rzeczowa Agnieszka, zaniepokojona matka. Świetna refleksja - "Ja nie mogę dać Agnieszce wszystkiego, bo jest ona człowiekiem zbyt wielkiego formatu" - to dojrzałe uznanie ograniczeń i akceptacja partnera. Nie podobała mi się dygresja -  cały akapit o reorganizacji PKS, Poczty Polskiej i struktur autobusowych - nic nie wnosi do akcji. Wielokrotne powracanie do tego samego - np. litery ZK, drelich, drewniaki. Za dużo zwrotów "po chwili", "następnie", "w końcu". I już na początku dwa zdania i dwa "śniadania" - niestylowe. :)    Poza tym, dobrze się czyta, może wciągać.  Pozdrawiam. 
    • @Nata_Kruk Zawsze, zawsze jest jakaś lekcja do odrobienia :) Dziękuję.
    • @Berenika97 Konsekwencje nie przychodzą od razu. Najpierw milczą, siadają obok przy stole, uczą się naszego oddechu. Potem rosną w nas jak cień, wydłużają się ku wieczorowi, aż trudno odróżnić, czy to jeszcze my, czy już to, co po nas zostanie.   Wybór jest chwilą — ostrą jak błysk noża. Konsekwencja jest czasem, który ostrze nosi w sobie i nie pozwala zapomnieć. Możemy zamknąć drzwi, odwrócić wzrok, nazwać coś pomyłką. Ale świat pamięta ruch dłoni. I nawet jeśli wybaczy, nie cofnie śladu.
    • @A.Between Jest to bardzo bliski mi temat. Wiersz pokazuje zapętlenie w relacji, w których jedna osoba ma, jak interpretuję, problem ze stylem przywiązania (unikający), a druga potrzebuje prawdziwego, realnego ciepła, bliskości, a nie jego surogatów. Tym surogatem jest, na co wskazuje pierwsza zwrotka - świat słów, imion, czyli, być może wyobraźnia, albo jakiś inny obszar, gdzie może następuje przeniesienie. Dla peela jest to bardzo dużo, to bezpieczny nośnik jego emocji - obrazy, desygnaty słów, symulakry intymności. Ale ta druga osoba cierpi, jest smutna, bo nie potrafi przenieść swoich pragnień i swojej wrażliwości do rzeczywistości urojonej, niekompletnej.  Sen - to kolejna bezpieczna przestrzeń, bo tam wszystko jest umowne, dzięki czemu peel może bez konsekwencji uwolnić się ze swoich ograniczeń, bo nie ma tu prawdy - ani jego własnej, ani tej drugiej strony. On mocno potrzebuje obecności, ale na zasadach, które zagwarantują mu spokój emocjonalny, Później nadchodzi ranek, rozpraszają się wszystkie opary - pozostaje - lęk peela i pustka adresatki, którzy coś wspólnie przeżyli jedynie jako hologramy, a nie jak kochający się ludzie.  
    • @andrew Ja pomyślałam o uzależnieniach, nawet tych bardzo nieoczywistych, nie myślimy o tym, że w ten sposób codziennie oddajemy naszą wolność. A jednak znamy ją, pragniemy jej i uważamy za najwyższą wartość  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...