Shit Happens Opublikowano 25 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 człowieczku moich marzeń, to ciebie wypatruję całymi nocami - kundel skamlający daj daj choć trochę do polizania ręki, niech wiem czym smakuje twój świat... szynką parmeńską i pasztetem z jelenia drewnianą chatą i śniegiem w Zakopanem. pieniędzmi. śmierdzisz pieniędzmi. i brudem krakowskich panienek. łóżkami ich. i łóżkami tych od nich i tych od nich i tych od nich... a ja bym się dała tym smrodem zarazić! i gdzieś mam kwiatki i księżyce i plaże i zachody słońca i pościel aż do wyrzygania pachnącą i świeżą i gładki tors i miękką buzię. zadrap mnie choćby na śmierć jak stygmaty mogę nosić blizny. jakaś znów ci dała wizytówkę. prawa kieszeń - zupełny brak finezji. znów twój romans żywot skończył pod zlewem toczysz się, bezwładnie rzucasz swoje ciało na łóżko. od ściany. od zawsze. głaszczesz mnie po włosach póki nie uśniesz, znów wiem że nie jest Ci wszystko jedno obok kogo będziesz zasypiał
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się