DelayDeadlineEnd Opublikowano 25 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 dwieście dni czerwonego światła czekaliśmy- a tak chcieliśmy być po drugiej stronie ja i mój orszak siódmy miesiąc- światło się zmienia więc wstrzymując oddech weszliśmy na jezdnię a dwa kroki później byliśmy już w połowie... *** bukoliczni strzelcy odeszli rozjechani na zielonym świetle zbyt ufnie wpatrywali się w reflektory oczu bukoliczni strzelcy odeszli siłą rozpędu ciśnięci o beton ze słuchawkami na uszach nie słysząc klaksonu RYZYKORYZYKORYZYKOUJAWNIENIESAMOBÓJSTWORYZYKORYZYKO stop! przerwa na oddech (już) strzelcy odeszli został tylko jeden nawiedza mnie w snach i wypomina nieśliśmy ciebie na swoich ramionach
Ramius Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Wiersz jest genialny i bardzo mi się podoba. Pierwszy raz gdy go czytałem to nie zrozumiałem jednak za drugim razem zobaczyłem jakie jest sedno sprawy. Wiersz świetny. Zwykle nie wyrażam zdania na temat cudzej twórczości jednak w tym wypadku nie mogłem ukryć swego zachwytu:) pozdrawiam Ramius
Aga_J Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Niekonwencjonalnie, ale chwyta za serce
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się