Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Otuliła płomienne ciała
Wydobyte ze zmierzchów mglistych
Niebiesko się rozmotylała
Wiotkimi snami płosząc myśli

Wymaiła się serclotnością
Bzowe śmiechy snując po oczach
Iskrzyła w nich liliowomiodnie
wysmakowana z zauroczeń

Świt przyniósł nowe tajemnice
Odkrycia ziemi obiecanej
Ustami szuka odpowiedzi
Wdumanych w dreszcze iluzjami

Soczystą pojeni odmianą
Smakosze własnych radości
Jak kwiaty w słońcu otwierają
Oczy nasycone miłością

dla Doroty

  • Odpowiedzi 41
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

soczystą pojeni odmianą
smakosze własnych radości
jak kwiaty w słońcu otwierają / jak kwiaty rano otwierają
oczy nasycone miłością
------------------------
może? jeśli można?

Opublikowano

premierze, tak, wiosna i mnie jakoś lirycznie, kurde ,tak bez niczego ,dla humoru, dla ech, nie wiem dla kogoczego , może dla mnie samej na pocieszenie ducha? bo ciało smętnieje....

Spiro
ładnie, napisz dalej....
albo moje zrób po swojmu daję przyzwolenie...
bo to moje jakieś takie... bez ducha i ikry....

Marlett, Niewierny, a wierny, dziekuję za słowa pomocne, może się z tego wykluje wspólne kurcze premierowe?:):):)
miłego dnia, bo u mnie deszcz ze sniegiem krasi ziemię i kwiatuszki

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



akurat. ducha to ja mam tylko w nicku. wena mnie opuszcza po pierwszym wersie. ikre pominę milczeniem ;)

przecież i tak jeszcze dwieście razy to przerobisz :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Gra-Budzi-ka Wagary to była przygoda, a zegarek był cichym partnerem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...