Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Uwielbiam wyjść rano na ganek małego, białego domku z czerwonym dachem, patrzeć na puszyste obłoki porozrzucane w dość dużych odstepach na błękitnym niebie i wdychać ciepłe letnie powietrze. Powietrze o zapachu róż, posadzonych pod płotem, świeżo skoszonej trawy, rozgrzanego asfaltu i porannej kawy z mlekiem.
Tak bardzo lubię spędzać dni na poznawaniu historii, jakie opowiadają mi truskawki, kiedy spaceruję po grządkach, słuchać opowieści agrestu, ale najbardziej przyjemne są słodkie opowiadania poziomek. Po południu najlepiej jest usiąść na ławce pomalowanej brązową farbą pod rozłożystym, dumnym słonecznikiem. Przed oczami rozciągają się wtedy kolorowe wstążki ogródkowych kwiatów i soczyście zielone wstęgi trawy na różowym tle nieba przed zachodem słońca. Widzę malutki jego promyk w każdej kropli rosy, słyszę dźwięki ptaków, śpiewających ostatnie tego dnia symfonie... A przed zaśnięciem, wtulona w grubą kołdrę, ubraną w wykrochmaloną, ślicznie pachnącą poszewkę, słucham przez otwarte okno koncertów świerszczy. Z kuchni tylko dobiegają odgłosy mycia naczyć po kolacji i tak dobrze znane głosy, prowadzące szeptem rozmowy.
A potem śni mi się raj. Dzień, który właśnie się skończył i ten, który będzie jutro...


To mój pierwszy tekst tutaj. Więc jestem nieco zestresowana (?) ... ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • po tęsknocie dla czuwania na odlotach par dobitnych gdy sny rodzą przemijanie o przewrocie o rozbitkach chociaż statku niby bez się wywracania ponad chwałę wielkiej wody, co ją wessie opowieść i skręt jej kładąc ponawiania strój mijaniem mocnej przestrzeń i opinie co go wprowadzić nie dało jednej za nich dwoma gliną z wykopalisk duszy świętej gdy bez Boga na spacerach zagubionej po mniej więcej zgniot po wtorek ceregielą
    • @Kwiatuszek    Zamiast "ok" powinno być "dobrze" (po co potoczny anglicyzm?) w miejsce "znalazłoby się" - "znalazłby się". Drugie zdanie będzie czytało się lepiej, gdy zmienisz szyk wyrazów na "Przecież cały czas zajmuję się sobą..." Po "jem" potrzebny odstęp, zbędny zaś pomiędzy nawiasem a "co"; podobnie "sklepu" - nawias - "kupując".    Ujednolić akapity, korygując ich długość do jednej i wprowadzając tam, gdzie ich brakuje.     Zalecam odrobinę więcej staranności. Niemniej "Ja, mnie, o sobie..." jest interesujące i dobrze napisane.     Pozdrawiam serdecznie. 
    • @Domysły Monika   I mam nadzieję, iż prezydent Andrzej Duda nie podpisze nowelizacji kodeksu karnego w sprawie tak zwanej mowy nienawiści, bo: w praktyce to oznacza wprowadzenie ideologicznej cenzury - likwidację merytorycznej krytyki, satyry politycznej i wolności słowa - gwarantowanej ustawą zasadniczą - Konstytucją Trzeciej Rzeczypospolitej Polskiej, także: całkowity zakaz mówienia prawdy, to nic innego jak obniżenie poziomu, otóż to: wtedy osoba mądra będzie musiała uznawać rację osoby głupiej i szanować osoby niepełnosprawne, chociaż: te osoby ze swojej natury są bardzo agresywne - mówię to z doświadczenia życiowego - policja wtedy będzie mogła zabrać mi smartfon, de facto: własność intelektualną, natomiast: sekty monoteistyczne - judaizm, chrześcijaństwo i islam będą mieli jeszcze większe narzędzia do tak zwanego nawracania, ja: nie będę mógł używać werbalnej samoobrony - używając merytorycznych argumentów opartych na faktach naukowych: bo - to też - mowa nienawiści!!! Kończąc: wracamy do mrocznych czasów średniowiecza - iście tajnej inkwizycji...   Łukasz Jasiński 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...