Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

gruzowisko wspomnień
usypane naszymi rękami
gdzie ciężko wnoszone kamienie
układamy wytrwale stosami
wysypisko wspomnień
zaszło mgłą zapomnienia
jedyne co pozostaje
to studnie wyschniętych
łez naszych -kamienie...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Pardon, ale to jest strasznie kiczowate, tzn. oparte na "kalkach", czyli wielokrotnie uzywanych motywach, które wskutek tego zostały strywializowane, jak łabądki, gruchające gołabki czy różyczki - znaki miłości ;)
Jest też sporo wierszy z motywem "kamienia" (wystarczy sięgnąc np. do Herberta) - od tego się nie ucieknie. Pisząc musimy pamiętać, co już napisano.
W tym wierszu wszystko zostało łopatologicznie wyrzucone na wierzch - nie maq tajemnicy, niedopowiedzenia, przedstawiona myśl jest banalna do bólu (sami jesteśmy sobie winni, że wszystko kamienieje i w końcu może my też). Sformulowania są nieporadne (usypane czy wnoszone, bo jedno sugeruje dół, a drugie - górę; "łez naszych" zbyteczna inwersja - patos i tak wnoszą już "łzy"). Niby wiersz regularny, a jednak w 2 części połamany porządek wersów rymujących się, zresztą rymy też niedobre (gramatyczny: rękami - stosami).
Czemu tak dużo piszę o tak krótkim tekście? Bo jest tak zły? Tak, jest tak zły.
Ale jest w nim błysk pomysłu - zachęcam autora do pracy. Jeśli skorzysta z moich uwag, będzie mi miło.
b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @infelia Od tyranii sprzątania do lotu sterowcem - z humorem i czułością. Matka szuka rodziny ("mokrą ścierą dam po plecach!"), a ta przygotowuje niespodziankę imieninową. Kontrast "fartuch zaplamiony" - "klasa biznes dookoła świata" i miłość jako wyrwanie z codzienności. świetne!
    • @hollow man Apokaliptyczny obraz upadku cywilizacji. "Najpierw wypłukano z nas złoto" - wydarcie wartości, tożsamości, tego co cenne. Pozostało tylko wegetowanie i życie pozbawione sensu. Pajęczyny tkane w słońcu to piękny, ale tragiczny obraz bezcelowego wysiłku - czekamy "by rosa rozszczepiła światło", szukamy czegoś transcendentnego w wypłukanej rzeczywistości. Kosmos jest obojętny, a może wręcz drwiący. Koniec - "miasto stało się trumną i spłynęło do morza" - brzmi jak proroctwo. Wiersz o końcu, który nie przychodzi z huku, ale z wycieńczenia.
    • @Sylvia Schody w dół bez końca. Bo niektóre zejścia nie mają powrotu. Ściska gardło. Pozdrawiam. 
    • @tetu   Twój wiersz to diagnoza- poezja jako pusty rytuał (kawy brak, nikt nie słucha, losowanie zastępuje wybór) kontra moc prawdziwego słowa. Herbert, Miłosz jako duchy przypominające o powadze. Bardzo mi się podoba. Brałam udział w takim czytaniu w bibliotece - w ubiegłym roku czytaliśmy Kochanowskiego - trudny język, ale nikt nie ziewał. :) Wszyscy trzymali fason.  Fakt, ze też nikt nie pił kawy, bo była tylko woda. :) Pozdrawiam. 
    • Przypominasz bombę skonstruowaną w letnio-jesienne noce czarna wiedźma obracała w grabiach gałęzie szeptał srebrem płacąc ciszą wkupiony w jej istnienie zimne miał oblicze z twojej strony ciemnej po kwiatku pępek miodowy smak z ogonkiem z sadu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...