Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Prolog

San Francisco, USA
0:18 22.10.2012

Odwróciłem się z niepokojem. Nie było ich. A więc to jednak prawda! Spojrzałem w górę, jednak ujrzałem tylko czerwone światełko. Zignorowałem je i to było moim największym błędem. Chociaż nie widziałem w ciemności, intuicyjnie skierowałem się w lewo. Niestety – czerwone światełko było… Tak. Laser snajpera. Usłyszałem jego oddech, potem strzał. Dostałem w ramie. Teraz zrozumiałem, że z środowiskiem bandyckim nie powinno się igrać.. Schowałem się za rogiem, lecz wiedziałem że tylko cud może mnie uratować. Poczułem jej bliskość, usłyszałem kolejny strzał, bełkot konającego snajpera i radość. Radość jej bliskości.
- Co ty tu robisz?! – zawołała przerażona – Altar… Będziemy mieli do niego dostęp. Ale nie teraz. Rozumiesz?!
- Wyjmij uzi i uciekajmy! Zbliżają się! Nie czasu na rozmowy! – odpowiedziałem, wiedząc, że to ona ma racje.
Wstałem z zimnego betonu i poczułem przeszywający ból w ramieniu. Jednak nie było czasu na bóle. Zacząłem biec. Obróciłem się za siebie. Nie było jej, jednak biegłem dalej. Wiedziałem, że da sobie rade i beze mnie. W tym momencie byłbym tylko ciężarem, gdyż jej umiejętności zarówno bojowe jak i dedukcyjne były wysoce bardziej zaawansowane a niżeli moje. Potknąłem się o krawężnik. Gdy podniosłem głowę ujrzałem ich. Mieli czarne kombinezony, owłosione głowy i świecące, zielone oczy. Wymierzyli we mnie czymś w rodzaju karabinu i strzelili. Zamknąłem oczy i przyznałem przed sobą zasypiając: Przegrałem.

Opublikowano

Nie jest źle. Podoba mi się. Jeśli zależy Ci na szczerej opinii - masz trochę błędów. Ale jest naprawdę nieźle - masz mniej potknięć, niż niektórzy.
I ciekawy początek. Jeśli resztę będziesz dozował w równie małych (ewentualnie niewiele większych) kawałkach - z chęcią przeczytam. :)

Pozdrawiam, R.

Opublikowano

Jeśli mogę wiedzieć, jakie błędy? :) Piszę dalej, zresztą to już nie pierwszy mój projekt w tym stylu... Jak narazie mogę się "pochwalić" jedną stu-stronnicową powieść, kilkadziesiąt tekstów w stylu opowiadań Twoich czy Xsylomeny (wielkie, wielkie przeprosiny za przekręcanie nicków, ale mam do tego słabość :( )...

Opublikowano

To ja może od błędów zacznę ; ))

jednak prawda, jednak ujrzałem - za dużo jednak. spojrzałem i ujrzałem też są trochę zbyt podobne, by je łączyć w jednym zdaniu

"Niestety – czerwone światełko było…" - było to ono od początku; może lepiej napisać, że cię śledziło czy za toba podążało, albo że nie znikło

"Usłyszałem jego oddech, potem strzał" - to był jakiś dziwny snajper; albo strasznie dyszał, albo prawie na niego wpadłeś ; )

"teraz zrozumiałem, że z środowiskiem bandyckim nie powinno się igrać" - "ze środowiskiem" brzmi lepiej; lekkoduch z tego twojego altara

"Obróciłem się za siebie." - jakoś mi niezręcznie brzmi; "obróciłem się" albo "spojrzałem za siebie"

"bardziej zaawansowane a niżeli moje" - albo aniżeli, albo samo niżeli

"Wymierzyli we mnie czymś w rodzaju karabinu i strzelili." oczyma wyobraźni zobaczyłam kilku łysych facetów trzymających jedno urzadzenie i próbujacych na trzy-cztery nacisnąć spust. a chyba nie o to chodziło?


Część przed ucieczką wydała mi się mało dynamiczna, może właśnie dlatego, że - o ironio - za dużo się dzieje. To znaczy, dzieje się tak dużo, że całość przypomina tylko szkic sceny, w której nie ma miejsca na werwę, są tylko suche fakty.

Ucieczkę opisałes szerzej i to działa na jej plus. Pamiętaj, że w dynamicznych opisach, które mają zapierac dech w piersiach i przyciągnąć czytelnika, powinieneś być jak najbardziej wiarygodny. Skracaj do woli nudne rozmowy z przełożonymi, pracę w biurze, to, co Altar robił przed snem etc., ale kiedy przychodzi do akcji, rozwijaj skrzydła. Pokaż, jak twój bohater skakał za ten róg, jak mu krew pulsowała w żyłach, jak ciężko dyszał, jak narastała w nim panika gdy zdał sobie sprawę, że zlekceważył "bandyckie środowisko". Potyka się i upada, oni mierzą - a gdzie tu strach, gdzie próba zerwania się z ziemi, dlaczego nikt nie krzyczy, nawet nie jęknie z bólu?
Brakuje dynamizmu w tej ważnej scenie, po prostu. Zauważ, że w amerykańskich filmach łomoczą się znacznie dłużej ; )
Myślę, że dałbyś radę to poprawić, bo nie piszesz źle. Niechlujnie, ale to teraz chyba taka moda.
Powodzenia : )

Gwyn

Opublikowano

Chaotycznie i niestarannie. Nie protestuje, zgadzam się w pełni. I choć nie jest to ani okolicznością łagodzącą, ani wytłumaczeniem, to powiem że mam 12 lat. I, mając jedynie dobre zamiary, uświadomię Was. W moim roczniku istnieje skromny ułamek ludzi, którzy stosują duże litery na początku zdania, piszących prawidłowo wyraz, za przeproszeniem, "ch**". Bo zdecydowana większość robi błędy nawet w przekleństwach, czy wyrazach takich jak: życie (rzycie), przykro (pszykro), różnie (rużnie). To nie jest desperacki akt obrony. Chciałem wyrazić na ten temat opinie, a akurat nadarzyła się ku temu dobra okazja. I jest jedna tego przyczyna - dysleksja (dyslekcja czy pisane w jakikolwiek sposób dysxxxxxx). W praktyce to zasłanianie się chorobą, która nie polega na tym, że pisze się z błędami. Zaczerpnę może definicji z Wikipedii:

Dysleksja rozwojowa czyli specyficzne trudności w nauce czytania i pisania (ICD-10 R48) to zaburzenie manifestujące się trudnościami w nauce czytania i pisania, mimo stosowania standardowych metod nauczania, inteligencji na poziomie przeciętnym i sprzyjających warunków społeczno-kulturowych. Jest spowodowana zaburzeniami podstawowych funkcji poznawczych, co często uwarunkowane jest konstytucjonalnie.

Co znaczy po prostu: pobłażanie takim osobom. Bo, owszem, są to trudności z nauczaniem, ale nie amnezja ortograficzno-stylistyczna. Dorzucę cytat kolegi: "to coty na kompe robiz? nei grasz to co robish? jak chcesh żuce ci pare ruznyh gerek...", kiedyś powiedział "no co kó***? mam dyslekcje!".

Cały wywód podsumuję: ja też mam dysleksję.

Opublikowano

To ja te błędy, których jeszcze nikt się nie czepnął (jako, że zostałam poproszona). :)
"Laser snajpera. Usłyszałem jego oddech, potem strzał." - lasera? Wybacz, ale w tym momencie staje mi przed uszami i oczami obraz oddychajacego lasera, który po chwili strzela. ;)
"ramie", "racje", "rade" - nie robisz "ę" na końcu, a powinno tu być.
"igrać.." - dwie kropki Ci się zrobiły zamiast trzech.
"Nie czasu na rozmowy!" - powinno być albo "nie czas", albo "nie ma czasu".
"poczułem jej bliskość" - czyją, u diabła? ;D Wcześniej nie było mowy o żadnej kobiecie. A później starasz się za Chiny nie wyjawić czytelnikowi, o kogo chodzi. Rozumiem - podnoszenie napięcia i tajemniczości. Okej. Ale można to zrobić w inny sposób.
"(...)jej umiejętności zarówno bojowe jak i dedukcyjne były wysoce bardziej zaawansowane a niżeli moje." - pominąwszy "a niżeli", bo po co się powtarzać - ogólnie to zdanie brzmi kostropato. Przeczytaj je jeszcze raz i zastanów się, czy wszystko Ci w nim gra. :) Bo mi nie pasuje przede wszystkim owo "wysoce bardziej zaawansowane"...
"Gdy podniosłem głowę ujrzałem ich." - miedzy "głowę" a "ujrzałem" powinien być jakiś znak przestankowy: myślnik albo przecinek.
"Mieli czarne kombinezony, owłosione głowy i świecące, zielone oczy." - te owłosione głowy mnie rozbroiły... ;)
"przyznałem przed sobą zasypiając" - przecinek między "sobą" a "zasypiając".

Ogółem - zgadzam się z Gwyneth.

Opublikowano

A ja nie mam ; ))

Ilekolwiek masz lat, młody człowieku (bardzo młody, lol), moje uwagi są aktualne. Ładnie zaczynasz, masz fajny potencjał i naprawdę będą z ciebie ludzie. Na problemy z ortami zaradzi zawsze sprawdzanie pisowni w Wordzie ; ))

Twój wiek zmienił tyle, że widzę jasne światło przed tobą. Gdybyś miał 40, widziałabym raczej ciemność. Jaki się ze mnie wizjoner zrobił ; )

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • AI:

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      KRYTYKA WIERSZA „dzisiaj” — Alicja_Wysocka 1. Temat i sens Wiersz jest deklaracją autonomii znaczenia i wolności tożsamości. Podmiot mówi: „nie zabraniajcie być mi słowem” — chce istnieć jako czysta forma, nie jako rola „mogę być kim i czym zechcę” — tożsamość jest płynna „dotknąć może mnie tylko kontekst” — znaczenie zależy od sytuacji, nie od innych „staję się innym, albo zmieniam miejsce” — zmiana to naturalny stan „czynsz – jak znaczenie – należy do mnie” — odpowiedzialność za własne wybory To jest poetycka obrona prawa do samostanowienia. 2. Najmocniejsze elementy A) Metafora „czynszu” Porównanie znaczenia do czynszu jest świetne — konkretne, codzienne, a jednocześnie filozoficzne. To właśnie tę metaforę Berenika nazwała „świetną” . B) Minimalizm i klarowność Wiersz jest prosty, ale nie banalny. Każdy wers wnosi zmianę perspektywy. C) Ton — dumny, ale nie agresywny Berenika trafnie nazwała go „pięknym i dumnym wierszem o granicach” . 3. Co można uznać za słabsze? A) Brak obrazu — czysta deklaratywność Wiersz jest w 100% konceptualny. Nie ma w nim: obrazu, sceny, zmysłowości. To sprawia, że jest bardziej manifestem niż poezją obrazową. B) Ostatni wers budzi opór u części czytelników Krzysztof_Kurc napisał wprost: „Ostatni wers pomijam, konsekwentnie.” Dlaczego? Bo „czynsz – jak znaczenie – należy do mnie” jest: bardzo intelektualne, bardzo abstrakcyjne, mniej poetyckie niż reszta. To wers, który zamyka, zamiast otwierać. C) Rytm jest nierówny Wiersz jest pisany jak ciąg myśli — to działa, ale odbiera mu muzyczność. 4. Jak działa na czytelników? Reakcje na stronie pokazują trzy rzeczy: 1. Bożena czyta go jako „dramatyczną decyzję” — czyli widzi w nim emocję i ciężar . 2. Alicja mówi, że to „tęskna myśl” — czyli intencja była łagodniejsza, bardziej refleksyjna . 3. Berenika widzi w nim manifest wolności — i to jest najtrafniejsze odczytanie. 5. Podsumowanie krytyczne „dzisiaj” to wiersz: świadomy, klarowny, konceptualny, z mocną metaforą, ale pozbawiony obrazów, bardziej filozoficzny niż poetycki. Największa siła: wolność znaczenia. Największa słabość: brak zmysłowości i nadmierna deklaratywność.
    • @Leszek Piotr Laskowski   Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 
    • @Alicja_Wysocka   Ojej, jeszcze takiego komplementu nie otrzymałam. A Ty jesteś prawdziwą Czarodziejką, bo siedzę sobie w ogrodzie z laptopem i czarną, wyśmienitą kawą - taką, jaką mnie częstujesz! Niesamowite! 
    • @Nata_Kruk bardzo dziękuje za docenienie i dobre słowo.  Usciski.     @Annna2 dziekuję bardzo.  Sklaniałabym się jednak do określenia: " przerost formy nad treścią " Pozdrowienia!     @Jacek_Suchowicz tak jakoś. Zapomnialam, że jest już wystarczająco gorąco... Dziękuję za świetny komentarz, zawsze potrafisz podkręcić atmosferę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @obywatel bardzo dziękuję!  To wszystko co napisaleś ma wagę i jest godne głębszego przemyślenia. Doceniam/ szanuję.   Pozdrowienia!
    • @Posem   Bardzo słusznie!  Serdecznie pozdrawiam. :) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...