Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dałeś mi panie własną piosenkę lecz że ją śpiewam jest tylko lękiem więc nie miej żalu że wciąż zawodzę śpiewać ku czci twej mi nie po drodze obuty w nuty kroczę w bezmiary dźwięczą nade mną pieśni sztandary pielgrzymka moja z twojej przyczyny lecz z mojej miary wszelkie wyczyny nie złość się panie na kuternogę niewiele znaczę nie wiele mogę a że w twej pieśni słowa zamieniam niechaj zawczasu ciebie nie wpienia że coraz nowe nuty fałszuję i pierworodność pieśni tuszuję grzechem nad grzechy jest nierozwaga ja ją przybieram - cóż znaczy naga dałeś mi panie styk z ideałem a ja na pieśni plewy posiałem cóż z twego kształtu mi pozostało z pomocą wiatru bokiem wywiało więc kiedy dojdę do kresu drogi gdzie będzie czekał osąd twój srogi czy mnie rozpoznasz bez darowizny gdy już nie będę z twej podobizny nie złość się panie gdy się miniemy raz wtóry sobie to odbijemy może w tej drugiej wędrówce zgoła wszystko co w pierwszej było odwołasz daj pielgrzymowi szansę na kredyt może odkupi się czymś a wtedy gdy po raz pierwszy spotkać się przyjdzie dasz się ominąć w drodze umyślnie [sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 07-03-2004 20:55.[/sub] [sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 08-03-2004 03:14.[/sub]
Arena Solweig Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Hej, Panie Witoldzie, niepoprawny optymisto ! a czy uda sie kogos zmylic i ...[...]gdy po raz pierwszy spotkać się przyjdzie dasz się ominąć w drodze umyślnie [...]. Intuicyjnie tylko wyczuwam przeslanie, wiec nie komentuje, ale zgrabnie ujal Pan to w ryzy... i w szaty pielgrzyma... brawo !! Czytalam z zaciekawieniem i przyjemnoscia. Arena
Yourek Ajsiński Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam :-) Wiersz świetny pod względem rymów i rytmu. Nie pokuszę się o komentarz na temat treści, chociaż mocno do mnie przemawia - jest bardzo osbista. Zapytam nieśmiało: czy w pierwszej zwrotce nie brakuje jednego, ostatniego(?) wersu? Pozdrawiam :-).
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Pani Areno za miły komentarz intuicyjny i za te brawo czytania z zaciekawieniem i przyjemnością, cieszę się, że wiersz, który kiedyś tam napisałem "conieco" zabrał Pani czasu na przemyślenia ... pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo - każdy z nas odbierze ten wiersz na zupełnie innej fali - jedni przejdą obojętnie - drudzy spojrzą i zagrymaszą a trzecim wyda się to arcydz... - ejj - co ja plotę - pisanie, że się tam kiedyś coś komuś nie udało - wiąże się z wielką odwagą - Ewo - Twój wiersz był inny - mój inny - nie porównujmy ich - choć wydaje Ci się że o tym samym - jeśli występuje wyraz "Pan" to nie musi być o Bogu ... więc zdarłem pierwszą zasłonę ... i o wypowiedź czekam - a do kolekcji to ja spróbuję "dodać to - o czym teraz powiesz" pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pierwszy raz zauważam osobę, która podpisuje się "Yourek Ajsiński - nie wiem czy mam do czynienia z Panią czy z Panem - ok - niech pozostanie to "osoby tej" tajemnicą - dziękuję bardzo za zauważenie braku jednej linijki - nie wiem gdzie ją zwiało - czasem tak bywa - człowiek zaznaczy całość a tylko część przechodzi, ale to pewnie moja wina - już linijka jest. pozdrówko W_A_R ps. czekam więc po wstawieniu wersu na komentarz
Annabel Turtle Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Czytałam rano ten wiersz ale w dużym pośpiechu. Teraz na spokojnie przeczytałam jeszcze raz. Wywarł na mnie wielkie wrażenie. Doszukałam się w nim dwuch spraw, interpretacji. Jedna powieszchowna bez wgłębiania się w poszczególne słowa, a druga wymagająca długich przemyśleń. Pomyślałam... i ogarnął mnie straszny smutek. Nie wiem czy dobrze rozumiem ten wiersz, ale jeśli naprawde myślisz tak jak osoba w tym wierszu to mogę tylko nad tym zapłakać. :( Ale widzę w tym wierszu też nadzieję. Podoba mi się to co zrobiłeś z tymi literkami. To jak je ujęłeś, jak poukładałeś. Efekt jest wart wiele. Uważam, że możesz bardzo wiele i udowadniasz to każdym kolejnym swoim wierszem. Bardzo mi się podoba ten wiersz. Lecz czyżbym wyczuwała nutkę goryczy? Pozdrawiam. :)
Annabel Turtle Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Aha... Nio i do ulubionych. :D
Yourek Ajsiński Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam:-) Jestem tu od niedawna, więc przeoczyć mnie nietrudno. Rejestrując się ujawniłEm swoją płeć, ale jak widać jedynie do wiadomości administratorów, bo w profilu nie ma o tym wzmianki. Sadzę,że każdy z nas powinien kiedyś skreślić kilka tego rodzaju wersów do po(Naj)wyższego adresata :-). Wiersz bez oszołomskiego zadęcia (nie cierpię!), momentami nawet w nieco kordialnym tonie, ale wszystko to z wyczuciem i umiarem. Mówią, że jest bezgranicznie dobry i miłosierny, nie sądzę więc, aby - cyt: wpieniał się:-) na tę szczyptę poufałości :-). Wiersz trafił w mój gust - nie mam zastrzeżeń. Pozdrawiam :-)
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziekuję Annabel za komentarz i za ulubione pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przeszyłaś mnie na wylot - ale w tej chwili to tak sobie myślę i Pan odwracan na NAP i to jest skrót od Nieprzemyślany Atak Poezji - możesz ułożyć własne rozwiązanie od PAN ... Biorąc ten wiersz we własne "krytykanctwo" lub to skąd się wziął - to jedno mi się przypomina, że wszystkie rzeczy człowiek robi na podobę czegoś - te coś zbyt idealne - nie dorównuje własnemu - nasze jest tylko odbiciem, odzwierciedleniem dążeń - ale - wszystko zależy od naszego podłoża - u jednych jest tak, że jedynie kontury te same a to co w środku ma już inne przeznaczenie - u innych z precyzją Japończyków, detal po detalu kopiują, skanują , lecz w rezultacie wychodzi wieża Babel i bum ..... (zabawa w klocki lego) - są też Ci, którzy potrafią przyznać się ... słuchaj chciałam(em) taki sam fatałaszek mieć lecz inny krój inne zapięcie inny materiał - moja piosenka, gdybym ją śpiewał - jednym wydała by się religijną pieśnią - a jeszcze inni tyle (oren)żenady by mieli po przesłuchaniu - nikt jednak nie dotarłby do ostatniej zwrotki - gdzie jasno zarejestrowałem spotkanie III stopnia z istotą wyższej generacji - żeby mnie ominęła i nie męczyła na pokładzie swojego szybko-spodko-lotu - nieudolność ludzka pcha nas nad przpaście - tam odbieramy pałeczkę niewiedzy i obliczamy ze wzoru życia ile nam jeszcze zostało, kto się pomyli dostaje kuksańca - jeśli dobrze się ustawi nie poleci w dół ... - to tyle pozdrówko W_A_R ps. Ewo - zawrę wszystko w tym - jeśli nie bardzo zrozumiałaś dotychczasowe moje rozmyślania - wzór ideału pozwala obliczyć długość życia - odwzorowywanie go daje pomyłkę godną kuksańca i jesli dobrze się ustawisz nie wpadniesz pod kreskę równania - możesz pohuśtać na kresce nierówności ...
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Ci Yourku za powtórne wkroczenie w obszary tego co napisałem - zacznę od tego że 15 lat temu - wyrazu - wpienia - mogłem użyć - dziś byłbym o wiele ostrożniejszy, a to przychodzi z wiekiem - dziekuję też, że wiersz trafił w Twoje gusta - jesli mówisz o kordialnym - to nie wiem czy masz na myśli AM i JS (obaj autorzy coś tam spłodzili z tym imieniem) - ...Mówią, że jest bezgranicznie dobry i miłosierny... - tego też troszkę nie rozumiem czy to jest o tym Pan'u czy o wierszu - o wierszu to chyba nie - tak sądzę - więc jesli o Pan'u to w poprzednim komentarzu określiłem Pan'a - zajrzyj - może z żartem podszedłem - ale czego nie robi się dla Nap'u pozdrówko W_A_R
Yourek Ajsiński Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Owszem, Witoldzie - obaj wspomniani przez Ciebie wieszcze, mieli kordianowskie "wizje", ale ile w ich utworach było kordialności, tego tak "z biegu" raczej ocenić nie sposób:-). "Dobry i miłosierny" - czy to o wierszu? Może być i o wierszu:-). Że jest dobry, już wspominałem. Siłą rzeczy jest również bardzo miłosierny dla czytelnika - jego lektura to czysta przyjemnośc bez skutków ubocznych :-). Pozdrawiam:-).
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Yourek - dziekuję jeszcze raz za wejrzenie we wrota czasu - ciekaw jestem czy powrót był bezpieczny - określenie miłosierny - jeszcze do mnie nie trafia - muszę pomyśleć jeszcze - słowo "przyjemność" jest już akceptowana - jeszcze raz - woelkie dzieki za komenttarze pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo - rejestracja spotkań III stopnia stanowi nie lada wyczyn - jesteś bardzo odważna i bardzo Ci się udało wyjść na całość z tzw. "oko w oko - gdzieś wysoko" i naćpać się nie trzeba - co mówię głośno - aby udowadniać wokół gminowi, że się miało ochotę zatrzasnąć drzwi kabiny i pobawić sterem ... Wzór - tak jakoś zaświtał mi w głowie - widocznie przekazem jakimś trafił do mnie z odległej głowy Ewy i tak został spisany jako biblię podobno spisywali mędrcy drżąc nad kartkami - eeee - ale ze mnie mądrala - przyznaję się bez bicia Grzech - nad grzechy - czy rozwaga i czy naga - chyba tylko dlatego, że wewnetrznie czujesz i wiesz co robisz a jednak robisz i patrzysz i wiesz, że nie masz alibi i jesteś nagi - Ewo - nagość to nic - wiesz o co mi chodzi - o PEEL - pamiętam jak mi opowiadałaś - to II stopień - ciekaw jestem jak wygląda stopień III wtajemniczenia Cieszę się - że jesteś. pozdrówko W_A_R [sub]Tekst był edytowany przez Witold_Adam_Rosołowski dnia 10-03-2004 05:26.[/sub]
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. chody czy schody (?) - zastanów się - bo chody te ciężkie a schody kręte a człowiek leniwy - więc rozleniwij się bo leniwi żyją dłużej - choćby się ocierali o III stopień czy IV - tajemnica im przez palce przecieka - i jeszcze jedno - z życiem w "podchody" grasz bo masz powody - czas ... lecz skutki z przyczyn - pół na pół zdążają z niczym w górę i w dół pozdrówko W_A_R
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się