HAYQ Opublikowano 12 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 Kiedyś z zamku w Windsorze pewien znany sir, został (po angielsku) wyproszony na skwer. Mówią, że zhańbił progi, bo śmierdziały mu nogi… Lecz to tylko z ust mu zajeżdżał Camembert.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 12 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 I podobnie było ze mną siedzę sobie nocą ciemną na ławeczce z miłą panią i już miałem brać się za nią a ta nagle, mój sąsiedzie coś od pana brzydko jedzie. Jakiś smród mi się tu błąka jakbyś pan przypadkiem bąka puścił sobie, wstyd, a fe a ja myślę kiedy, gdzie? I faktycznie tuż nad nami bąk trzepocze skrzydełkami. Nic nie rzekłem, przemilczałem choć go wcale nie puszczałem.
Beenie M Opublikowano 12 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. już tak dawno drogi Heniu nie ubawił mnie tu wierszyk zatem rzeknę całkiem szczerze że w dowcipie Tyś najlepszy
Henryk_Jakowiec Opublikowano 12 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 Po klawiszach poszły palce jakby chciały tańczyć walce, temat HAYQ mi podrzucił jam ogonem go odwrócił i było po walce.
HAYQ Opublikowano 12 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 Mnie dawno temu co innego spotkało, - usiąść na przystanku mi się zachciało. Usiadłem i myślę... świeżo malowane? Trudno, więc w tramwaju tyłem sobie stanę Lecz w środku... niestety - nie farbą śmierdziało.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 12 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 W tej tragedii Ci współczuję bo na pewno też dostałeś i od żony niezły opieprz, ze się z gównem zadawałeś
HAYQ Opublikowano 12 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 Wtedy jeszcze moja żona była w V-tej podstawówki nie zaprzątam jej tym główki bo by czuła się zdradzona.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 12 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 Słusznie, po co drażnić żonę skoro wszystko przewietrzone a i temat do wspominek nie należy do rodzynek.
Duilla Opublikowano 13 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Gdy pięć latek już minęło przedawnienie to objęło.
zak stanisława Opublikowano 13 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Lutego 2007 I podobnie było ze mną siedzę sobie nocą ciemną na ławeczce z miłą panią i już miałem brać się za nią a ta nagle, mój sąsiedzie coś od pana brzydko jedzie. Jakiś smród mi się tu błąka jakbyś pan przypadkiem bąka puścił sobie, wstyd, a fe a ja myślę kiedy, gdzie? I faktycznie tuż nad nami bąk trzepocze skrzydełkami. Nic nie rzekłem, przemilczałem choć go wcale nie puszczałem. miły Hen- ryku toś mnie rozbawił dziś jak nigdy przedtem wybuchnęłam gromkim śmiechem aż się po osiedlu rozeszło echem
Henryk_Jakowiec Opublikowano 17 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2007 Ty się z tego głośno śmiałaś dla mnie raczej dziś jest smutno bo choć napisałaś prawdę lecz zważ na to jak okrutną. Ponad tysiąc pięćset wrzutek różnej maści że tak powiem, Ty dopiero parskasz śmiechem, ja przez Ciebie tracę zdrowie. Zrujnowałaś mi przeciętną, odebrałaś chęć pisania bo niechcący ujawniłaś - reszta to jest grafomania.
Duilla Opublikowano 17 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2007 Nic bardziej błędnego Mój Drogi Kolego bo wszystkie Twe utwory poprawiają Nam humory.
Beenie M Opublikowano 17 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tu Ci przyznam wielką rację dobrze rzekłeś mój Kolego Henryk bawi nas tu wszystkich lepiej niż dzieciaków LEGO
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2007 No i proszę, znowu Danka, znowu miła połechtanka, która mi czerwieni uszy lejąc ciepło w głębię duszy. Dosyć późno to pojąłem, że Ty jesteś mym aniołem który wspiera mnie i broni i od zła wszelkiego chroni.
Beenie M Opublikowano 18 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2007 tak potrafię być aniołkiem co to skrzydłem swym otuli i poczujesz się bezpiecznie jak w ramionach u matuli nie zapomnij że czasami dusza diabła we mnie siedzi która kusi dokazuje i nie boi się gawiedzi
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2007 Można rzec, że bratnie dusze choć odmiennie różne ciała los, przypadek czy poezja tu na ORG-u nas zbratała. Ja też forum nie unikam, nie zasklepiam muszli błotem też czasami jestem święty by po chwili zdeptać cnotę.
Beenie M Opublikowano 18 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2007 bo człek nie wie kiedy spotka diabła czy anioła nie pomoże w tym wyczucie ani żadna szkoła z tego płynie jeden wniosek że to losu sprawa że weszłam na forum orga z Heniem się zabawiać
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2007 I mi miło się rajcuje kiedy człek nieskrępowany może tu na org-u deptać pewne mity i slogany.
Beenie M Opublikowano 18 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2007 i nikogo tym nie gorszyć bo wesołków tu bez liku a więc bawmy się do woli Mój Kolego Rymowniku
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2007 Nawet gdy karnawał minie nikt w nas tego nie ostudzi by samemu się zaśmiewać i do tego bawić ludzi.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się