Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Pewien sołtys ze wsi Kocury


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ten sołtys z Kocur
chyba mojego poczuł
obaj tacy sami
wciąż igrają z mieszkańcami
a oni słuchają jak świnia grzmotu
i w tym cały jest szkopuł
niektórzy lubią sołtysa
bo im krew wysysa......


Dla mnie to on może wyssać …
powietrze z woreczka
bo pakuję wiktuały,
czeka mnie wycieczka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Clavisa Dziękuję  :) -   Wypowiedziane w ciepłym tonie,  przewiały do cna chłodem.   @Berenika97 Dziękuję, dobrze to ujęłaś, ostatni akt miłości, może też akt wyparcia.    @vioara stelelor Dziękuję bardzo za tak wnikliwy komentarz, naprawdę poczułaś  sens tego wiersza. Te ostatnie słowa o poddaniu się lub wyczerpaniu potencjału, jestem pod wrażeniem że odczytałaś to tak głęboko, to jest pytanie na które również nie znam odpowiedzi, peelka pewnie też.    @APM @Charismafilos Dziękuję! :)
    • Dziś na stosie palą się moje ideały (cytat), choć proszę rozumieć je raczej rozszerzająco, aniżeli zawężająco. Wczoraj byłem mały, dzisiaj jestem mały i jutro będę mały, ot, zamiar taki, choć ogólnie wiadomo, że zamiary różnie wychodzą lub po prostu nie udają się. Do pojutrza natomiast, obiecałem sobie, staram się wcale nie wybiegać. Byłoby mi może nieco lżej gdybym nie podjął się trudu przyjrzenia się moim ideałom. Doprawdy czasem nie wiem dlaczego się na nie zapatrzyłem i dlaczego być może wręcz uważnym wzrokiem, który i tak przecież za mało widzi. No cóż, niestety, włożyłem i ten wysiłek. Starania jak starania wcale jakoś życia wewnętrznego mi nie ułatwiły. Bo one często wcale nie ułatwiają generalnie, ba, niejedno i nie dwa utrudniają. Stąd właśnie nawet poezja, jak każde zresztą inne działanie, miewa osobliwy posmak. W dodatku, również dzisiaj, nawet w poniedziałek, nie odłożyłem długopisu. Myślę sobie, że generalnie za mało myślę kategoriami potem i może kiedyś.     Warszawa – Stegny, 02.03.2026r.   Inspiracja:    
    • @Magdalena Tak. Tylko, że wtedy to już urok wszeteczny.
    • myśli i słowa nienazwane niech pozostaną w otchłani snów warto wyczyścić własną pamięć z westchnień na których osiadł kurz ;)  
    • @hollow man czyli w małżeństwie poetyckim niezbędne 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...