amk Opublikowano 11 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 . mixtum compositum nie pękła jak zazwyczaj bez skarg - nim trącona miała biec spod szlifusukienka podrywa się opada i znów od braku dotyku bolą mnie biodra ja wzbieram od brzegów nie patrzysz już w oczy w mokrej podłodze jak w zwierciadle pudeł deszczułki przestrzenie lakier zmatowiał heban przystanął podprożami nici jedwabiu nastroszonesukienka podrywa się opada i znów prawda zanika między palcami ciągle nie wiemy czego nie wiemy twój palący jasny wzrok dodaje smaku krokom znajduję i kamień we frazach pięciu znaków tango korowód wspomnienie sekrety anawasukienka podrywa się opada i znów zdradza pszenne ciało porwanym oddechem tworzysz ciszę moich ust sukienka podrywa się i opada (mojeczyjeśnas) sukienka podrywa się i opada nullum magnum ingenium sine mixtura dementiae fuit
amk Opublikowano 11 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 Utwór został zmiksowany według pomysłu i w przeważającej części dzięki "cierpieniom" twórczym Ewy Socha - mojej Koleżanki.
Lena Achmatowicz Opublikowano 11 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 :) myślę, że kobieta dodała smaku. mnie się podoba ten dialog pana u strun - napiętych i tańczącej pani:) pozdrawiam Lenka
amk Opublikowano 11 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 :) Leno, ta urocza, zmysłowo tańcząca pani przewodzi w tym dzialogu i wystukując powabne rytmy, pozwala napiętym strunom wybrzmiewać całą gamą kolorów. Ach te cudownie czarowne, pełne wdzięku panie - czy istniałyby bez nich 'płótna', muzyki, literatura, poezja? Bardzo serdecznie dziękuję Leno i gorąco pozdrawiam:) amk
jacek_sojan Opublikowano 12 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 to jest taniec na linie, panie "amk"; na linie...a sukienki są jak muleta dla torreadora; ryzyk-fizyk, choć może i chemik... J.S
amk Opublikowano 12 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Lutego 2007 Jest to taniec na linii, po linii, na linie; jest ryzyk-fizyk, jest i... lecz raczej "alchemik"; serdecznie dziękuję, choć mam świadomość, że tekst wymaga jeszcze wielu ulepszeń. Tak bywa, gdy autor-mniejszy (to o mnie) gubi porządek... np. mieszania wody i kwasu (wyłączająć ocet). Jacku, proszę mi mówić Andrzej lub Maciek. Pozdrawiam. Andrzej Maciej
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się