Marlett Opublikowano 10 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 na łodzi zaraźliwa nuda bezwładne żagle obwisły na rejach spragnione wiatru buty kleiły się do pokładu otaczała rozpalona cisza trzymając w bezruchu i żarze dwóch stopionych żywiołów w jeden odcień błękitu podmuchy zrywały się kapryśnie i zdradliwie od lądu przeszywając dreszczem do linii wodnej przez nerwy takielunku dobrze wymknąć się w czysty oddech morza
Spiro Opublikowano 10 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 faktycznie czołowa marynistka jesteś ;) nie znam się, ale przeczytałem kilka razy i mam wrażenie, że za dużo słów. i czystość oddechu puenty nie klei mi się z kleistością pokładu, żarem, itd. ale morze (wodę) lubię, więc się z puentą zgadzam oddechu morza S
Ewa_Kos Opublikowano 10 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Tak myślę, że napisałaś "więziąc" myślałaś o uwięzieniu - wiesz może zastąp to "wiążąc" ; ale nie musisz, to tylko ja sobie tak przeczytałam.Ale swoją drogą ciągnie Cię do tych wód... Pozdrawiam! Zakończenie mmmm.:)))) EK
Marlett Opublikowano 10 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Spiro! W trzeciej strofie zrywa się lekki podmuch więc jest nadzieja na czysty oddech - może tak:) Dziękuję i pozdrawienia ślę:))
zak stanisława Opublikowano 10 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 aż zapragnęłam tak na pokład w rejs, po czysty oddech...i ciszę.... pozdrawiam ES
Marlett Opublikowano 10 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ewo! Chodzi o uwięzienie.Poprawiłam, ale czuję ,że jest nie tak, jak powinno być. Może jeszcze gorzej jak było. Dziękuję za koment. Pozdrowienia ślę.
Marlett Opublikowano 10 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oj, tak z pewnością się przyda:)) Dziękuję i pozdrawiaM.
egzegeta Opublikowano 10 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Marlettko nie złość się teraz, ale czytałem Twoje lepsze ten taki sobie. Może jak poprawisz w kilku miejscach, to coś się rozjaśni zatem Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. trzecia strofa wymaga chyba dopracowania bo np. lekkie podmuchy w bezruchu i żarze są chyba mile widziane, a tu zdradliwie się zrywały ?? mało tego - przeszywając dreszczem itd? nerwy osprzętu ?:( dwa ostatnie wersy ładne niejako zmuszają czytającego do zaczerpnięcia powietrza:) pozdrawiam
Marlett Opublikowano 10 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Wiktorze,nie gniewam się. Czekałam na uwagi i świeże spojrzenie. Wprowadziłam kilka zmian. Serdecznie dziękuję. PozdrawiaM.
Piotr_Jasiński Opublikowano 10 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Pierwsza strofa fajna. Taka urlopowa ta nuda, i jeszcze flauta. Pozdrawiam
Marlett Opublikowano 10 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pierre ...a reszta do wyrzucenia? PozdrawiaM.
Piotr_Jasiński Opublikowano 10 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Nie. Tylko ta pierwsza mnie tak natchnęła. Reszta też fajna.
egzegeta Opublikowano 11 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to dobrze, ale jeszcze tylko wyjasnij mi co z tymi żywiołwów tak to podkreśliłem myśląć że chodzi o żywioły i literówka, a Ty nadal podtrzymujesz te żywiołwy Co to takiego?
Marlett Opublikowano 11 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 Wiktorze - to była głowa w chmurach:))) Jeszcze raz dziękuję, dobrze ,że tu jesteś.:)) PozdrawiaM.
Judyt Opublikowano 11 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeden wers pozwoliłam sobie ociupkę naprawić, zatem śladem spóźniona ciuuuut Pozdrawiam ciepło
egzegeta Opublikowano 11 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zaraźliwa nuda ------> bo chyba wiadomo że na łodzi, jeśli dalej jest o żaglach obwisły żagle ------> wiadomo że bezwładne, bo inaczej by nie obwisły spragnione wiatru ---> wiadomo że na rejach bo gdzież by indziej buty kleiły się do pokładu ---> tu może tak zostać i co , nie lepiej ? Wiem, że w tematyce morskiej skłaniasz się do formy epickiej z drugiej strony dobrze wiesz, że lapidarność jest solą wiersza. Twój wybór Pozdrawiam
Niewierny Tomasz Opublikowano 11 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 na łodzi zaraźliwa nuda bezwładne żagle obwisły na rejach spragnione wiatru buty kleiły się do pokładu otaczała rozpalona cisza trzymając w bezruchu i żarze dwóch stopionych żywiołów w jeden odcień błękitu podmuchy zrywały się kapryśnie i zdradliwie od lądu przeszywając dreszczem do linii wodnej przez nerwy takielunku dobrze wymknąć się w czysty oddech morza a tak? fajne momenty są w tym wierszu. Pozdrawiam
Marlett Opublikowano 11 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeden wers pozwoliłam sobie ociupkę naprawić, zatem śladem spóźniona ciuuuut Pozdrawiam ciepło Dziękuję Ci Judyto ,za odwiedziny. Jeszcze pozostaję przy swojej wersji. PozdrawiaM.
zak stanisława Opublikowano 11 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oj, tak z pewnością się przyda:)) Dziękuję i pozdrawiaM. i nawet nie wiesz jak bardzo.....jak bardzo trafiłaś w sedno.
Marlett Opublikowano 11 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Piotrze, wielkie dzieki. Serdecznie pozdrawiaM
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się