Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To znowu ja…
Znów mój pokój… tak, poznaję po zapachu…
Głównie papierosy… ale coś jeszcze…
Jej perfumy…

Podłoga…
Sufit znowu wysoko…
Nie chce mi się ruszać…
Po co…

Są i jej rzeczy…
Jej buty… jej nogi…
Nie, to ona…
Wychodzi…

Opublikowano

hmmmmm jakoś te kropki mnie denerwują ,nie można by bez nich np. tak

To znowu ja
mój pokój-poznaję po zapachu
głównie papierosy i coś jeszcze
chyba Jej perfumy

Podłoga
Sufit znów wysoko
Nie chce mi się ruszać
bo po co

Są i jej rzeczy
Jej buty,jej nogi
Nie, to ona
Wychodzi No tak mniej więcej , chyba wiesz co mam na myśli
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Jacek_Suchowicz Pozazdrościć , jesteś Szczęściarz, Szczęściarz i jeszcze raz Szczęściarz. Pozdrawiam Adam
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dawno temu nie odszedł w zapomnienie skoro się przypomina w wierszu. Może warto było pójść na całość?   Pozdrawiam Adam
    • @aniat.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Odczytuję wiersz jako luźne przemyślenia przy kawie, bo z filiżanką myśli przychodzą różne, szczególnie w dzień deszczowy. Relaks, zaduma, plany na przyszłość,kawa wówczas lepiej smakuje,i nastrój świetnie regeneruje. Rymy mi odpowiadają, przy takich luźnych przemyśleniach mogą być także luźne jak te co są.   Pozdrawiam Adam
    • Takich dwoje, by byli jak jedno, takich czworo, by byli jak siła sześciu powiek, by widzieć za siedmiu, bo ten jeden tak w lot znów nie pojmie, by ten silny nie niósł się za szybko, by ten czuły nie osłabł przy brzegu, aby ciężar nikogo nie przygniótł, by na starcie nie wbił wprost się w niego i choć z różnych fal częstotliwości głos jak piórkiem, tłem z dalsza, to z bliższa, chciałoby się, by w łódkach lub w barkach, niemniej wspólną im obrali przystań. Z pokrzyw szyje koszulki Eliza, moc przedziwną ma parzące ziele, ani słówkiem nie zdradzi, na palcach się nie zmieści jej łabędzie plemię.   autor aff(*)  
    • @Naram-sin Dziękuję za przeczytanie i komentarz. Cieszę się, że nastrój został odebrany jako ciepły i wyciszony – właśnie to chciałam uchwycić. Rymy pojawiły się intuicyjnie, bez ambicji formalnych, raczej jako naturalny rytm myśli. Rozumiem zastrzeżenia i dziękuję za wskazanie – wezmę to pod uwagę przy kolejnych tekstach.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...