Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Droga Pani Katarzyno - przyznam że wiersz jest "nijaki" - bardzo duży przekaz tego co mogłabyś w zupełnie inny sposób - to tylko moja sugestia - spróbuj pomyśleć czy człowieka nie ciekawi - co takiego dostałaś od .., że Ci zabrało - co potrafiło ... że nie miałaś ... a potem nadzieja ... marzenia i na końcu pytanie - jeśli można - opowiedz nam jak to przeżywasz - bo skoro pytasz to jeszcze trwasz w tym - napewno wyszło by inaczej - nie wiem czy lepiej a tak to bynajmniej tak myślę kto podpiszę się pode mną z komentarzem stwierdzi coś podobnego - nie jestem jasnowidzem - nie mam zamiaru niszczyć tego nad czym pracowałaś - ale ... no ale ... - wiersz ten zachowaj w pamięci jak nie powinno się "nie zaciekawiać" - życie jest naprawdę piękne i nie warte wykazywania w nim - trzeba być w nim a nie stanąć obok i trzaskać ręką - a ty, ty - życia nie zgłebisz - ono jest i poczuj go - opowiedz nam gdzie jesteś (piszę w liczbie mnogiej bo myślę że każdy chciałby się dowiedzieć)

pozdrówko W_A_R

Opublikowano

proszę o dbanie o stylistykę publikacji,
po przecinku należy zostawić wolny odstęp w postaci spacji,
oraz odpowiednio sam przecinek umiejscowić,

na przykład:
"dlatego, że"

błędy:
"nadzeje"

treści nie zamierzam komentować,
może następnym razem :)

Pozdrawiam,
Kai Fist

[sub]Tekst był edytowany przez Kai Fist dnia 24-02-2004 19:23.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • A piać    Pan ornitolog w Osace, z kwiatka na kwiatek nie skacze. Przez  brak owych skoków ma problem ów w kroku, że ptak, mi(A)st piać, tylko kracze.
    • Dobre. Wydaje mi się, że teraz byłoby jeszcze trudniej

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Pozdrawiam
    • Wybierają chamów wulgarnych prostaków a tych, którzy myślą inaczej bez słowa żegnają               Odchodzę             Z dnia na dzień znikam             Wczoraj w Twych oczach widziałam niebo             zanim poznałam me alter ego               On chodzi w dresach             wieczorami wódę doi do dna             piję z nim do zezwierzęcenia               On mnie rozumie             uzależnień mi nie wmawia               On nie patrzy na słowa             imponuje mi jego prostota               Jego rozumiem             on nie ubiera słów w zbędne metafory             on tworzy rap             zamiast w poezji energię marnować               Z resztą zawsze Ci mówiłam -             bądź twardy             wiersze są oznaką wrażliwości             słabości               Więc na mój rozum             mężczyzna nie jesteś             jesteś tchórzem             miękkim antyfacetem               Wolę się oddać oblechom             zamiast znów słuchać o gwiazdach             moich oczach nosie i ustach               Wolę brać wszystko, co mam pod ręką             pamiętaj – mogę mieć każdego             nudą mieć partnera jednego               Ja pragnę innych próbować!               Jak możesz mi moralności wyparcie zarzucać             mówić o mnie – nienormalna             żyjesz w innym świecie –             przecież każdy młody smakuje życia!               Powinieneś jak ja, życie garściami brać             a Ty wciąż czekasz na tę jedyną             z którą na ślubnym staniesz kobiercu…
    • Patrzył na mnie milcząco i cicho notował wrażenia. Dokładnie przeanalizował wszystkie świadectwa z czerwonym paskiem. Kolejny raz rzucił okiem na wywiad środowiskowy i prześwietlił mnie na wskroś. Starałam się pokazać z jak najlepszej strony, więc siedziałam grzecznie, ze złączonymi kolanami i miłym uśmiechu o lekko anielskim ubarwieniu. Nie pomogło.   Wstał z krzesła, spojrzał na mnie krytycznie i rzekł: – Jak można być tak normalną nastolatką w tym zwariowanym świecie? To nienormalne!   I wystawił skierowanie na trzytygodniowy pobyt w szpitalu psychiatrycznym na oddziale ciężkich przypadków.     To było ponad dwadzieścia dwa lat temu, ale nigdy nie zapomnę jego rumianej twarzy i czapki krasnoludka.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...