Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dobrze, że jałowiec
nie pisze limeryków...
bo wtedy ból - Jakowiec
uśmierzałby w zastrzyku.

Efekt byłby dziwaczny,
gdy Henryk pisząc na wdechu
do zgonu by doprowadzał...
nie z bólu, lecz ze śmiechu.

Opublikowano

To dowcipny jakiś chochlik
poprzestawiał mi litery
no bo czytam i tak myślę
co się stało do cholery.

Ja nie chciałem aureoli
a na myśli miałem wianek,
jaki ze mnie tam aniołek
co najwyżej to kochanek.

Bo ja diabła mam za skórą
a więc jak by z jednej gliny
ogon też mam długi wąski
tylko brak mi tej szczeliny.

Opublikowano

z wiankiem również będzie kiepsko
bo popłynął z rzeki nurtem
może podskocz do Cepelii
tam sprzedają wianki hurtem

jeszcze jedno co rzec muszę
co jest dla mnie zaskoczeniem
ja myślałam żeś aniołem
a Ty jesteś diabłem Heniem

to i dobrze się złożyło
zawsze raźniej z bratnią duszą
u aniołków trochę nudno
są za grzeczne i nie kuszą

Opublikowano

Chciałem jeden a nie kopę
wsadzić sobie na kopytko
może jeszcze go wyłowię
jeśli w rzece tej jest płytko.

Powierzchownie nie odróżnisz
kiedy stanę przy aniołach
bo to wewnątrz mnie buszuje
ten co myśli pier … dołach.

Chociaż śmiem rzec że pierdoły
od anielskich śpiewów lepsze
oraz bardziej pikantniejsze
więc z ochotą i ja pieprzę.

Opublikowano

ja jak spojrzysz też aniołek
tylko skrzydła lekko ścięte
no i pióra przybrudzone
oczka diablo uśmiechnięte

co do wianka muszę zmartwić
nie wyłowisz boś spóźniony
wianek płynął dawno temu
i przez ryby już zjedzony

Opublikowano

A to bestie te rekiny
czy też jakieś inne flądry,
cóż potwierdza się ta prawda,
że po szkodzie Polak mądry.

Przecież mogłem rzucić sieci
i wyłowić go z ławicy
miałbym dzisiaj chociaż wianek
jak nie modę mieć dziewicy.

Ale co tam, upleć nowy
gdy ożywią się rośliny
tylko proszę nie używaj
młodych pędów od jeżyny.

Ona kole tak jak róża
i poranić może ciało
kiedy będzie upleciony,
gdy się będzie go wkładało.

Opublikowano

wszystko wezmę pod uwagę
i jak tylko wiosna przyjdzie
ruszę w lasy i na łąki
może jakiś wianek wyjdzie

będzie miękki jak kaczuszka
kolorowy niczym tęcza
żadnych kolców nie powplatam
już nie jestem taka jędza

lecz nie rzucę go na wodę
choć do rzeki mam ja blisko
zapakuję go w kopertę
no i prześlę przez Servisco

Opublikowano

Przez chwilę mnie nie było
(kolację żem przypalił)
A Oni tutaj - qrde
Już książkę napisali?

Wianki upletli z kolców,
Servisc'iem dostarczyli
I jaja robiąc z golców
Rekiny nakarmili...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Wierzę, że Twe zgrabne rączki,
które będą wiły wianek
wplotą między jego zwoje
kwiatek co się zwie rumianek.

Bo on nawet zasuszony
do naparu się przydaje
a podobno (to nie bajka)
moc jakową nam przydaje.

Lecz mi nie ślij go Serwiskiem
bo zagubią go kurierzy,
sam przyjadę i odbiorę
kiedy będzie jeszcze świeży.

Opijemy ten wianeczek
bo to przecież jest przeżycie
kiedy zmienia właściciela
i to już na całe życie.

Więc go przystrój w barwy lata
i tchnij w niego coś z liryki
zapisując na źdźbłach łodyg
nastrojowe erotyki.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Przecież to jest koniec roku,
który musi być zamknięty
a więc to ostatnia chwila
żeby zrobić remanenty.

I choć jeszcze nie Sylwester
za ogólnym przyzwoleniem
choć od siebie oddaleni
bawi się Danusia z Heniem.

Że zatańczyć nie możemy
przeto wierszem ją oplatam
snują plany o tym wianku
co mi da z początkiem lata.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


chcesz rumianek to i będzie
a pomiędzy listki mięty
kilka chabrów ze dwa maki
pewnie będziesz wniebowzięty

nastrojowe erotyki
lepiej będzie gdy powplatam
nie w łodygi ale wstążki
barwne jak motyle lata

skoro mówisz że przyjedziesz
wstrzymam się z usługą poczty
będę czekać z utęsknieniem
na początek ciepłej wiosny
Opublikowano

Już targają mną rozkosze
bo tych kwiatów będą kosze
a w nich płatki róż, rumianków
jako wystrój letnich wianków.

Jeden wianek to za mało
więcej będzie się splatało
gdy w upojne letnie noce
położymy się na koce.

Patrząc w górę gwiazdom w twarze,
boże o czym to ja marzę
przecież jeszcze tyle dni
a mi już się lato śni.

Opublikowano

ja od dzisiaj już zaczynam
zbierać wstążki trzepać koce
choć na razie jeszcze zima
krótkie dzionki długie noce

już niedługo będzie z górki
czas wieczoru się wydłuży
będę wiosny wyczekiwać
tak jak deszczu czarny Murzyn

Opublikowano

Romantyczne mamy dusze
i odwagę niebywałą
bo co inni ukrywają
my piszemy o tym śmiało.

To lekarstwo jest na stresy
i na szarość dni bez śniegu
a my się prezentujemy
jak modele na wybiegu.

Pozwalamy się oceniać
poprzez nasze komentarze
choć w ukryciu pozostają
jak dotychczas nasze twarze.

I tak trzymaj bo to zdrowo
kiedy robisz coś z radością
kiedy bawisz się uczuciem
które ludzie zwą miłością.

I niech sobie detektywi
domorośli rozszyfrują
czy też oni tak na serio
czy się bawią i blefują.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


chcesz rumianek to i będzie
a pomiędzy listki mięty
kilka chabrów ze dwa maki
pewnie będziesz wniebowzięty


Nie wiem czy znasz mowę kwiatów
pisząc mi o skromnych makach
bo to brzmiało jak wyznanie
od dziewczyny dla chłopaka.

Mak wyszeptał mi do ucha
że Twe serce ku mnie płonie
a więc pozwól mi dziewczyno
złożyć róże na Twe dłonie.

mak – moje serce płonie do ciebie
róża – zawsze znaczy miłość

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...