Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

just like me

And the color I feel
is the color I killed
And my crown
is hovering above me

And the blood she lost
dripping from wrists and soul
was mine
And the tears she cried
were also mine
I feel so selfish ...

Shout it out!! Let it out !
Move your tongue like
the whole world was yours!

And the color I feel
is the color I killed
And the smile I avoid
is the smile I cut

All the things she's written
on a wall with red finger
were my inside poems
And all she wished for
were my dreams
I'm living inside a memory...

Shout it out! Let it out!
There's no point keeping it
like useless postcard!

And the love that I feel
is the love that I killed
And my diamond ring
is flying around me

And there's no remedy
for untreated wounds
And she asked me
why I die, I lie?
Isn't it just a theatre?
I guess the rain is coming down ...

Don't run! Don't hide!
It's hopeless and not like me
Turn around and smile ironicly!

And she's living inside a memory
that is hidden very deep
And the cry she's crying
is the cry that I choke with
And the love I killed
is the love she never felt

Opublikowano

I do not understand many things, such as why has she done so many irrelevant, absurd things... Why have you choosen this language? As we see your English abilities are ... medium (not a white lie - just truth)... I do not want to misjudge your poems but I have tried really hard. It is so poor... Please - write something in Polish or translate this poem into it. I hope you are brainy and talented so it will be nothing speciall for you. At the moment I can hardly see any sense...

EL

Opublikowano

If you hardly see any sense then maybe you are not supposed to see it.
this whole forum is a rubbish, I expected something more sophisticated and you all seem to me as Masłowska fans.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Klękasz naga przed wrogami mymi i przed ich żonami -

      Do licha z tobą, precz z moich oczu!

      Twej głowy nie przykrywa chusta,

      A ciało swoje wystawiasz na wab - 

      Niech Bóg trądem cię okryje!

      Pożegnaj się z ladacznicami swymi,odłącz się od ich stada - 

      Dla niegodziwych jest obcowanie z nimi!

      Spójrz jak zieje twe ciało nieczyste -

      Butwa zaczyna je chwytać,

      A muszki brunatne już zlatują do niego,

      Wabione tym, co tchawki wychwycą!

      Ono jest mierzwą dla nich,

      A ich odwłok przebarwia się na nim!

      Czy chcesz aby stało się ono ich wylęgarnią?

      Zerwij z siebie ten pancerz,

      Niech on nie będzie ci zbroją!

      Bo czy to nie dla ciebie mąż drążył w ojcowiźnie

      Byś mogła czerpać a abisynki, która tam stanęła?

      Czy może łotr jakiś urwał jej żurawiaI stała się bezużyteczna?

      Napełnił miednicę wodą czystą

      I przemyj nią swe lico pierwej

      Nim ktoś je zobaczy!

      I stopy swe obmyj byś czystymi stąpała po glebie czystej!

      Zmyj to wszystko z ciała swego

      Co przyniosło ci zaniedbanie!

      I przestań czynić jak czynisz,

      Bo to cię zgarsza!

      On zmierzchłych czasów nierząd swój głosisz jawnie

      I ściągasz na siebie pogardę ludzi -

      Oni krzywią usta na twój widok

      I szeptają o tobie na ulicach!

      I wspominają cię pijacy w karczmach,

      Jak to sprzedawali cię za wino!

      A kupcy, co od nich cię wzięli

      I zaciągnęli do stajni bez słowa twego sprzeciwu,

      Śpiewają zawiani o tobie w swych pieśniach!

      Z powodu twej rozpusty,Twój syn zanosi się szlochem,

      A córa nie patrzy już na ciebie z umiłowaniem!

      Odraza do ciebie wypisana jest na nich!

      Mnożysz nałożników,

      By jak najwięcej klejnotów

      Wrzucano do twej jaskini,

      I tęskinisz za młodością zepsutą,

      Za nacieraniem oliwą i pijaństwem w bramach!

      I za zagabywaniem nieznajomych!

      Namiętność kierujesz niewłaściwie

      Na urodziwych młodzieńców - 

      Ale zaprawdę, oni nie tkną nieczystości swymi dłońmi,

      Bo brzydzą się ohydztwem!

      Nie spojrzą nawet ukradkiem, boś nie umyta!

      Zapędziłaś się brudem

      I nikt nie ma wątpliwości!

      Spojrzenie skierować na ciebie wystarczy,

      By ujrzeć, żeś doprowadzona!

      I nozdrza odór drażni jak przejść blisko!

      Precz mi z oczu, pókiś tak porobiona,

      Pod lampą przy oberży znajdziesz jeszcze dla siebie miejsce!

      A nuż to ono okaże się dla ciebie przystanią!

      Precz do diabła!

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...