Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Prażony przez słońca przeklęte promienie
Gorącym podmuchem wiatru otulony
Przez Boga zapomniany, opuszczony przez ludzi
Wytchnienia szukając przed spiekotą ucieka.

Unikając niebytu w jego objęcia zmierza
Z jego martwym oddechem na karku spalonym
Biegnie choć nogi kajdanami niemocy skute
Od skały żalu litego myśli oderwać nie może.

Idzie celu nie znając krzyżową ścieżką cierpienia
I wpada w pułapki przez los beztroski zastawione
Patrzy w przepełnione goryczą Boga oblicze
Które niemocą pachnie i słabością krzyczy.

Tropi pozostawione na ziemi ślady nadziei
Szuka jej niestrudzenie ale ona szybsza od myśli
Ucieka...Tak jak on bez celu biegnąc sens biegu zatraca
Zagubiona w podróży bez sprzeciwu umiera.

Zatapiany w głębinach cierpienia łez płynących
Dryfuje bezwolnie w poszukiwaniu źródeł oddechu
W wędrówce pada z braku sił Wygnaniec Raju
Szukając zamykającymi się oczyma nieba pustkę widzi.

Podróżnik, uciekinier, przeklęty, CZŁOWIEK
Odchodzi choć już dawno jest nieżywym
Ciszą przeraża spokój szukany przez lata
Grób życia zamyka wieko oczu mętnych.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Wiersz jest niezwykle zmysłowy, duszny i pełen świetnie zbudowanego napięcia. Opowiada o nagłym, pierwotnym pożądaniu, które wybucha w najbardziej prozaicznym i uregulowanym miejscu - w przestrzeni publicznej. Budujesz genialny kontrast między stłoczoną, obojętną przestrzenią pociągu (ludzie, którzy „pilnują swoich granic”), a brutalnym, bezwstydnym przełamaniem tej strefy komfortu. Kobieta z wiersza ignoruje konwenanse („klatka manier”). Przeobraża przedział w miejsce, gdzie zasady społeczne przestają istnieć.   Wykorzystujesz ruch pociągu do budowania rytmu wiersza i eskalacji napięcia. Maszyna i ludzkie ciało zlewają się w jedno, potęgując uczucie nieuchronności.   Bohaterowie stopniowo tracą swoje ludzkie, cywilizowane cechy na rzecz czystego instynktu, a pożądanie zostaje określone jako „coś starego jak krew”. To powrót do natury w samym środku cywilizacji. A inni pasażerowie tworzą tło, na którym ten akt bezwstydu wybrzmiewa najmocniej.   Czuć tu prawdziwy ogień i bunt przeciwko konwenansom. Fantastyczny!
    • @Myszolak   Bardzo dziękuję! Świetnie, że spojrzałaś z innej perspektywy. Dlatego to jest wiersz oniryczny, dzieje się w naszej podświadomości. I tak jak sen może mieć wiele znaczeń. Zwróciłaś uwagę na aspekt, który Cię zaniepokoił - dziękuję za to. :) Pozdrawiam serdecznie. 
    • Witaj - super - całość na tak  -                                                            Pzdr.
    • @Lenore Grey   Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • @Myszolak Mieć swoje niebo... ... zniknęła piękna zorza  budzi zawsze zachwyt  spoglądam na swoje niebo   widzę jutro  wiele obiecuje  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego wieczoru  Ladny woersz, czytelnicy już senni
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...