Karol Samsel Opublikowano 17 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2006 na krakowskim przedmieściu uśmiechnięta koreanka sprzedaje pod mickiewiczem gorącą czekoladę szast prast w siedmiu empikach brakuje prądu ucisk powietrza motyle giną po wejściu w atmosferę antoni strzał w głowę władysław gazy łzawiące mieczysław brzuch ryszard szyja i pocisk obawiam się że stracę głos nie proszę pani to nie omdlenie za dużo palę płuca oskrzela w stanie rozpadu w niejakiej desperacji twarz której na imię upozorowane samobójstwo oko o nazwisku sprawców nie wykryto wdeptują mnie w chodnik kryją świętą anną chowają na moment przed inwazją czołgów 16.12.2006r.
Espena_Sway Opublikowano 17 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2006 Karolku, lubię Twoje pisanie. prozowato, tym razem bez interpunkcji, co poszerza horyzonty i zwiększa płynność odbioru. dla mnie na + serdeczności EspenaKarolina :) P.S. jeszcze jedno pytanie, fraza 'kryją świętą anną' w jakim znaczeniu? chodzi o ukrywanie za górą?
Karol Samsel Opublikowano 18 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2006 Bardzo dziękuję, Espenko:). [quote]P.S. jeszcze jedno pytanie, fraza 'kryją świętą anną' w jakim znaczeniu? chodzi o ukrywanie za górą? To taki zaangażowany warszawski wiersz - jest i Krakowskie Przedmieście, i pomnik Mickiewicza. W tych okolicznościach - pisząc 'kryją świętą anną', miałem na myśli kościół Świętej Anny nieopodal Placu Zamkowego. Pomysł na tekst powstał po obejrzeniu plenerowej wystawy: "Ofiary stanu wojennego" zlokalizowanej właśnie w okolicach tego kościoła. Ślę serdeczności.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się