Michał Asaliah Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 nad salą długą i przestronną majestatyczna jak girlanda wisi z kablami na wierzch wszystkimi lampa bzyk,bzyk - żarówka cicho woła skrzekliwym głosem zniszczonego starca męczy się , sili , kablami spina w bezładnym rytmie lampa-samba orkiestra grać zaczyna raźno lampa się pręży , pokazać stara bzyka co chwilę , lecz nikt jej nie widzi gdyż tylko siebie dostrzega sala w rozpaczy więc brudną żarówkę pogrąża w bezdennym smutku załamuje kable i by ktoś ją ujrzał , choć przez krótką chwilę pęka szkło spada na parkiet bezładnie...
Annabel Turtle Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Gdy przeczytałam pierwsze słowa pomyślałam, że to fraszka, ale później mimo iż uśmiech pozostał na moich ustach to jednak mój stosunek do tego wiersza się zmienił. Niby taki lekki temat, a jednak mnie urzekł... Najlepszy jest ostatni fragmęt. ;) Pozdrawiam.
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wiersz calkiem niezly.. Tylko przykro mi, ale tp"bzykanie" kojarzy mi sie tylko z jednym
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się