Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Bajka
W łupinie orzecha
Leżała Królewna
Chuda, mizerna,
Różowa i zwiewna.
Twarz miała bladą
I blade oczy.
- Czego się boisz?
- Boję się nocy
Boję się snu,
Który powraca
Ktoś umiera,
Ktoś odchodzi
I nigdy nie wraca
Samotne zimy
I długie lata.
Nieznane domy
Nieprzyjazne ogrody....
- Królewno uważaj
Bo wpadniesz do wody!
To tylko życie ci się śniło.
- Życie...! To dobrze, że już się skończyło....

Opublikowano

Życie potrafi być brutalne: zabierając wszystkich ludzi wokół, sprawia nam ból. Życie potrafi być jednak piękne. Ktoś, kto się go boi, nigdy nie będzie potrafił żyć. Chowając się w skorupie, nie będzie potrafił pokochać życia. Tak samo, jak twoja królewna...

Opublikowano

Gdy natrafiłam na tą "różową i zwiewną", to nie byłam pewna, czego oczekiwać. Ale Twój wiersz okazał się naprawdę dobry! Gratuluję, choć oczywiście było parę troszeńkę niezręcznych rymów jak wspomniana "zwiewna" i te "nieprzyjazne ogrody-wpadniesz do wody", ale skoro Gałczyńskiemu uchodzą "humorki-parasolki" i "Rozmowę liryczną" drukują bezwstydnie w podręcznikach szkolnych, to tymbardziej nie przeszkadzają mi takie drobne mankamenty u Ciebie.

Opublikowano

Bardzo podoba mi sie Twoj surrealistyczny swiat i klimat wiersza :) licze na wiecej :)
Tak czytam i dochodze do wniosku ze moze zamiast " nieprzyjazne ogrody" lepiej pasowaloby "wrogie ogrody" ? jakos 'nieprzyjazne' nie bardzo mi pasuje... wybija z rytmu.

Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...