Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cóż Ci dać na Mikołaja?
- o klejnotach nie ma mowy
bo to towar z dolnej półki,
stary i deficytowy.

Cóż więc zatem gołąbeczko
podarować Ci w prezencie
kiedy z masztu tylko drzazgi
snują się gdzieś po okręcie.

A Ty czekasz na ten drobiazg
bo wciąż wierzysz w Mikołaja,
który robi sobie zbytki
czyli po naszemu – jaja.

Lecz wystarczy tego wstępu
bowiem Ty wiesz doskonale,
że Mikołaj jest bez formy
i strajkują dziś krasnale.

Wobec takiej sytuacji
nikt staruszka nie wyręczy
a on dźwiga w worze jaja
i co stąpnie głośno jęczy.

A że z niego kpiarz i jajcarz,
toteż wnet zaciera dłonie
myśląc w duchu, cóż dla draki
zrobię jaja na bekonie.

Choć z jajami żaden problem
lecz z bekonem sprawa gorsza
a nie można jajecznicy
robić na filecie z dorsza.

Więc wkurzony zrzuca worek,,
czapkę oraz płaszcz czerwony
i pozbywszy się odzienia
staje nagi, zawstydzony.

W ręku trzyma mały drobiazg,
taki tyci, tyciusieńki
i namiętnie patrząc w oczy
wkłada Ci go wprost do ręki.

Jeśli tak się nie zdarzyło
i nie zdarzy w dniu dzisiejszym
to nie widzę tu swej winy
- trzeba było być grzeczniejszym.

Może jednak cud się zdarzyć
i zawita w Wasze strony
i przyniesie Wam prezenty
inny, bardziej nawiedzony.

Tacy jeszcze też istnieją
i prezenty darmo dają
więc im pięknie podziękujcie,
społecznikom Mikołajom.

Opublikowano

Niech poeci, ci rasowi
piszą wiersze o przyrodzie
a ja wolę przyrodzenie
opisywać, bo to w modzie.

To nie idzie do bibliotek
i nie trafia do księgarni
a oisane tu na org-u
jest dorosłym, nie dzieciarni.

Bo my starzy gawędziarze
co rzemiosło swoje znamy
raczej częściej już od święta
niż na codzień używamy.

A poczytać każdy lubi
bo choć wzrok już nie sokoli
lecz wystarczą okulary
by nacieszyć się do woli.

Tu kondycja jest zbyteczna,
można czytać pijąc kawę
i wspominać to co było
dawniej, choć na dobrą sprawę ...

Opublikowano

Gdy Mikołaj w saniach dotrze,
by powręczać dziś prezenty
nie zapomni też o łotrze,
ani tym, co żyje z renty.

Nie da nic, że dasz na tacę
gdy uczynki twoje marne,
kiedy seks bierzesz za pracę,
albo w białym widzisz czarne.

Mikołaja nam potrzeba!
Nikt nie zrobi Zeń agenta!
Bo nim władza rządzi z Nieba...
Dawać Go... na prezydenta.

Opublikowano

Henia opowieść,
to interpretacja,
a że jest prześmiewcą,
takaż i narracja.

Prawdziwy Mikołaj
worek ma tak wielki,
że na plecach go nosi,
bo pękłyby szelki.

Zaś w Święta Mikołaja
wożą renifery,
bo wór ów przepełnia
love - do Christmas Marry.
;)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Myślę że te moje zbytki
Mikołaja nie obrażą
i przybędzie na wigilię
nie samotnie lecz ze strażą.

A ta straż to nic innego
jak współcześni ochroniarze,
którzy muszą go obstawiać
bo klejnoty wiezie w darze.

No, powiedzmy złote spinki
wysadzane brylantami
i na zmianę platynowe
ozdobione diamentami.

A co jeszcze mi przywiezie?
- o tym wie najlepiej żona
bowiem u nas zamówienia
na prezenty składa ona.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Nie dla niego to posada
bo świętemu nie przystoi
a tam trzeba włócznią władać
niekoniecznie w ciężkiej zbroi.

Oczy trzeba mieć otwarte
na okrągło, we dnie, w nocy
bo na przykład na zapleczu
potrzebuje ktoś pomocy.

A za przykład weźmy choćby
tych co to w samoobronie
niezupełnie po kryjomu
brali sprawy w swoje dłonie.

I nie dłońmi wywijali
tocząc ważkie pojedynki
no bo przecież nie od tego
jedna czy też dwie dziewczynki.

Kto ekscesu tego ojcem
może wkrótce się dowiemy
jeśli teraz na spokojnie
aż do DNA dotrzemy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man jest tu braterstwo z Barańczakiem!
    • @Leona okrutnie smutne... i bolesne. Ufam, że PL ma się dobrze, naprawdę.
    • Moją równowagą jest smutek  Moją powagą jest smutek Moją prostotą jest smutek    Taki niski   Kiedyś w złych sytuacjach bardzo chciałem być radosny    Są antydepresanty  Ale nie ma tabletek na wywoływanie płaczu    Nie rozumiem tego a to dużo mówi    Ta złość która żyje we mnie musi odejść  Ta frustracja  Ta niezgoda    Ostatnio smutek nawiedził mnie w romantycznym okresie mojego życia młodości  Byłem outsiderem    Teraz smutek przychodzi do nienawiści, jakby przywołany przez nienawiść    Jest, mam wrażenie tyle nieodkrytych sfer w moim odczuwaniu    Po kolei, było tak: nienawiść potem bunt i złość, potem użalanie się nad sobą i bycie ofiarą   Potem destrukcja, potem znowu złość i cierpienie    Teraz poddanie się i smutek.   Najpiękniejszy, najdelikatniejszy on nie stwarza fałszu, on mi pokazuje prawdę taką jaką jest , wybacza zamiast karać.   A gdzie jest teraz sumienie i wewnętrzny krytyk?    Niewiem jak to osiągnąłem, pozwoliłem sobie na uczucie miłości i wdzięczności w relacji przyjacielskiej   Dla mnie smutek jest wolnością  Jest powrotem zakochanego    Teraz to widzę - upadek nastał kiedy niegdyś zacząłem szukać pocieszenia    Czy możliwe że..... skoro teraz mam wiek Chrystusowy to można to interpretować tak, że zaczyna się dobre życie a ten smutek jest związany z nadchodzącym opuszczeniem ukochanego Człowieka, Bliźniego?   I.... może momentem samowiedzy, iż śmierć nie jest dla mnie końcem, przejściem ani nowym początkiem    Jest opuszczeniem ukochanego Człowieka.              
    • z trudnością się wyrasta przy małej ilości światła każdy zakalec wie dokładnie jak bardzo trzeba się naszarpać o odrobinę miejsca   wzdłuż wszerz w górę   mechanizmy tego klimatu nie są zbyt skomplikowane chelicery hoduje się własne a posila się bardzo rzadko na wstręt już nie zauważając   ani na własną okrutność   bo w ciemnym świecie żyje zwykle ciemne pożywienie i niejasne są przypadłości jakimi kieruje się posiłek znajdujący się tuż obok   może szuka odskoczni   gdzie wino nabiera mocy a na półkach obok niego kurzą się graty pośrupane imadło lub emaliowany garnek które nie chcą urosnąć   i nigdy nie potrzebowały  
    • @Maciej Szwengielski - mało osób potrafi właściwie zinterpretować Kazanie na górze, a przecież są dylematy, które tylko serce rozwiązuje właściwie. Wiele u Jezusa opowieści zilustrowanych przykładami, w których zawarto stosowne wskazówki – to pewnik. Czasem ewidentnie widać, że w danej sprawie należy się pokierować sercem, bywa, że nie ma wątpliwości. Duchowni krytykują z ambony modernizm, twierdząc, że to odejście od prawdziwej wiary. Czasem jednak wydaje się, że i u konserwatywnych filozofów katolickich jest za dużo wniosków na wyrost, a u duchownych – za dużo formalności. Kto ma czas zatrzymać się każdego dnia i przeczytać fragmenty, chociażby o rozmowach Chrystusa z faryzeuszami? Przecież tam Nazarejczyk mówi do każdego z osobna, to nauki o sercu. Przez miłość do Boga i ludzi. Po co to komplikować? Nie ma sensu mnożyć bytów ponad miarę.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...