Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Stanąwszy naprzeciw!Z twarzą w twarz!Oboje!Ty i ja
spojrzenia lustrem odbiły zwierciadła żrenic.
Uderzyła mnie jakaś siła ten! Niezwykły blask!
Gwałtowna hipnoza błękitnej łuny! Anielskiej!

Zagrało mi w sercu muzyką Orfeusza nutą muzy harf
rozpaliło ognisko na polanie mojego wnętrza!Raj sercu!
Poczułem,ten! Dym zapach!Woń twojego wabu z fluidu
wpadłem jakby! W jakiś trans!W chwilę jawy sennej.

To właśnie,ten! Magnetyzm przyciągał mnie mocami z sił
w uczucie gwałtownego nagłego z burzami wiry w krok zamętu.
Rozkwitło z pączka róży kwiatem nagle!Poruszyło w życiu
obejmowało w uścisku zatrzymało!Dla chwili moim!Ustom dech.

W spojrzeniach walki odbitych łun światła grał promieni blask
w świetlistym kręgu topora wojennych sercu moich!Z okrzyków!
Zagrały bębny w rytm naszych rozkochanych dwóch tańca serc
poniosły dalekim echem uczucia w głąb dzikich wnętrza ostępów.

Targani w tańcu spojrzeń walca kroku tego!Rażącego światła
czarem zaklętego w uroku wabienia ponętnych miody,waby w jęki.
Rozkochaliśmy się sobie!W tej jednej!Małej krótkiej raz chwili
nie mogliśmy oczu oderwać! Od siebie!Rwało jakby!Raną z bólu!

Myśli krążyły burzą błyskawic targane z niezwykłą siłą razy ciosu
grzmotem błyskało ciało poraniło przeszyło serca strzałą na wylot.
Była to miłość od pierwszego spojrzenia z boskiej ręki!Czasu losu
wierszem natchnienia i słowem w poezji urodzone z duszy dla miłości.

Opublikowano

kompletnie nie moge zrozumiec co chcialas tutaj przekazac
prosze o jakies wyjasnienie mam pewna propozycje:

Stanęliśmy naprzeciw!Twarzą w twarz!
Spojrzenia lustrem odbiły zwierciadła zrenic
Uderzyła mnie jakaś siła!Ten niezwykły blask!
Gwałtowna hipnoza błękitnej łuny!Anielskiej!

dalej jakos mi sie nie chce moze pozniej ....

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. dziekuję - świetne życzenie więc odwzajemniam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Łukasz Jurczyk   Narrator to najemnik -nie walczy o ojczyznę, walczy o żołd i przetrwanie. Dzięki temu jego obserwacje są chłodne i niemal reporterskie. Widzi potęgę Dariusza („Armia jak morze”), ale jednocześnie dostrzega jej słabość. Szeregi są „piękne jak mozaika” - świetne określenie wielonarodowościowej armii. Wszystko pryska przy „pierwszym krzyku” - bitwa diametralnie zmienia ten obraz.   Tytułowa „spirala” sugeruje fatalizm. Pytanie „Ile razy jeszcze?” to czysta filozofia. Wojna jest tu niekończącą się lekcją, której ludzkość (lub jednostka) wciąż nie potrafi odrobić.   Ostatnia strofa jest świetna! Picie wody w obliczu śmierci urasta do rangi rytuału. „To może być ostatni , smak tego świata” - motyw carpe diem w wersji tragicznej. Żołnierz nie myśli o chwale, ale o tym, jak smakuje woda.   Lubię te filozoficzne teksty, mają niezwykłą uniwersalność i  mądrość.    Armia to wielka mozaika, ułożona z tysięcy istnień przez kogoś, kto nie zna ich imion.   Król patrzy na nas z góry. Widzi wzory i kolory, nie widzi pęknięć między nami.    
    • @Poet Ka Dziękuję Poet Ko za przepiękny, bardzo szczery w swej wymowie, poetycki komentarz. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @jjzielezinski   dobrze kiedy lekarz wybiera artysty drogę   już Barańczak pisał że bez chirurgicznej precyzji   nie ma i nie będzie  poezji przygoda czeka literackie knieje   rzuć za siebie stetoskop i szprycę patrz pióro błyszczy i czeka nietknięte   lepsze przecie niż brzuchy wzdęte  pacjentów pod skalpelem
    • @Charismafilos   To wiersz o ułudzie, manipulacji i powierzchownym pięknie. Tytułowy „łgarz” występuje tu w roli rzemieślnika-kusiciela, oferującego „poprawienie” rzeczywistości. Używa języka perswazji, by nakłonić odbiorcę do wejścia w świat iluzji. "Malowanie powietrza" - to metafora kłamstwa doskonałego – próba nadania barw czemuś, co jest niewidoczne, co sugeruje, że obietnice łgarza są puste. Tak jak to „odrestaurowanie” - powierzchowne i nie dotyka wnętrza człowieka.   Wiersz zawiera symbolikę biblijną - bezpośrednie nawiązanie, to "wylinka węża". W Księdze Rodzaju wąż jest pierwszym kłamcą. Podmiot liryczny wiersza zachowuje się jak biblijny kusiciel.    W Ewangelii wg św. Jana (J 8,44) diabeł jest nazwany „ojcem kłamstwa”. Tytułowe „Farby łgarza” to narzędzia szatana, który nie tworzy niczego nowego, a jedynie „przemalowuje” rzeczywistość Boga, tworząc jej fałszywą, atrakcyjną kopię.   Motyw malowania „szarego życia” i „dorysowywania uśmiechu” przywodzi na myśl biblijną metaforę grobów pobielanych (Mt 23,27). Jezus użył jej, by opisać ludzi, którzy na zewnątrz wydają się piękni (pomalowani), a wewnątrz kryją martwotę. Ciekawy jest czas - „Od wieczora aż do rana” - to godziny nocne, pełne snów i iluzji.   Podoba mi się, bo jest wielowarstwowy i można go odczytywać na różne sposoby.     
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...