Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Śpiewały strumienie o srebrnej wolności
panta rhei słyszał
pielgrzym spod słońca wędrowców
wierzący w staruszka Wertera
spękane serce silniejsze cierpieniem

kochał a może tylko wchodził
w czas duszy inaczej niż w ciało
głęboko spoglądał w światło
odbite od zmierzchu jak lustra
i ujrzał

W wolności nawet nadzieja
rodzi się gdy umiera



--------------------------

Najłatwiej mi poprawiać od razu po napisaniu, dlatego proszę o wskazówki;-) No i może jakiś pomysł na tytuł, jeśli to coś warte... Z góry dzięki!

pozdrawiam
MR

Opublikowano

Co nie zabije, to wzmocni człowieka - tak mi się przypomina. Nie rozumiem drugiej zwrotki i nie wiem czy jest potrzebna. W pierwszej plus za odwołania do klasyków greckich i Gethego. To sprawia, że pierwsza zwrotka jest niemal samonośna (plus piękne zakończenie). A tytuł: "Śpiewały strumienie". Tak na ten liryk patrzę. Pozdrawiam

Opublikowano

No to może jakoś obciąć tą drugą strofkę? Skrócić, czy coś? Może wyrzucić od "głęboko spogladał" i zostawić tylko "i ujrzał"? Nie wiem... Może jeszcze ktoś coś wymyśli:-) dzięki macte poema.

pozdrawiam
MR

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @hollow man  jesteś doskonałym kolorystą i portrecistą szkicujesz człowieka malujesz jego aurę   kilka pociągnięć długopisem i powstaje treściwy tekst  
    • @Poet Ka Plus oprawa muzyczna:  
    • @Charismafilos Dla mnie to historia ludzi, którzy spotkali się tu i teraz. Taki obraz przypomniało mi wizyty z Tatą na onologii czy ogólnie u lekarza. Kończy się i zaczyna tego samego dnia. Nie budują żadnej relacji.  Idąc w tym kierunku mogłaby to być wizyta na terpaii czy spotkanie nawet w kawiarnii, kiedy się do kogoś przysiadamy. Takich " spotkań " mogłoby być naprawdę wiele.Wydaje mi się,  że u nie chodzi o samo spotkanie. Chodzi o to kim jesteśmy , kim są  oni bez imienia, nazwiska, tytułów itp. Ma to dla mnie taki wydźwięk. Tam, gdzie spotykamy się w " reakcji jednokrotnego użytku"  a więc tam, gdzie wyżej wymieniłam ( w swoim odczycie)  jesteśmy zwyczajni, bez ozdobników. Czasem jest też tak, że człowiek na siłę szuka w czymś sensu, zamiast przyjąć tu i teraz bez przeszłości i bez przyszłości.Roksana i Rafał z wiersza nie pytają i dlatego są prawdziwi. Nie znając kogoś nie musimy udawać, możemy być w 100 % sobą. Nie trzeba dbać o formę wypowiedzi, o schematy, budować barier.  Taki odczyt wiersza się mi ukształtował po jego przeczytaniu. Pewnie można by się pokusić o inne odczyty, które i mi się nasunęły.  Po zastanowieniu pojawił się także u mnie odczyt duchowy. W wierszu spotykają się dwie dusze- Rafali i Roksana. Dla ludzi samo miejsce ma znaczenie, dla dusz liczy się tu  i teraz.   Świetny tekst, wzbudził wiele refleksji,  pozdrawiam.
    • @hollow man bracie, wlasnie o te pytania chodzi... ja tylko hipotetyzuje okolicznosci i tworzę mgliste postaci, bo chodzi własnie o to co wychwyciłes.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...