zak stanisława Opublikowano 25 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 Tylko ludzie żyjący dla sztuki oddadzą innym, to co dała natura. Droga ciemnieje układa się w kłębek pokrytych lasami pagórków, gdzie lśnią lustra jezior z grzywami kaczeńców, krzyki ptactwa wodnego dźwięcznie flirtują w trzcinach Obraz utkany ciepłem dnia znika w ramach, chmury wypływając z niego jak łabędzie w wodzie odbijają koronkowe cuda człowiek z duszą nasyconą światłem oddaje tchnienie w sztukę zapominając o szarości codziennych poglądów jakże nie oddać twórczości tego co otwiera oczy na malowanie duszy co serce porywa,unosi wzruszeniem . w dziełach ubogich malarzy wiecznych tkaczy porywczych rzeźbiarzy smutnych poetów pochylonych koronczarek metaloplastyków.
Marlett Opublikowano 25 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 tylko ludzie żyjący dla sztuki oddadzą innym co dała natura----dwa pierwsze wersz.
zak stanisława Opublikowano 25 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 dzięki Marlett, a reszta?
Marlett Opublikowano 25 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja bym tak,wiem,że spieszno więc nie musisz odpisywać . Rób ew.poprawki.
Marlett Opublikowano 25 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Marlett Opublikowano 25 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może coś zmienisz.
Marlett Opublikowano 25 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 25 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Z przyjemnością dobrnęłam do końca. Może skorzystasz? PozdrawiaM.
Eugen De Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Tylko ludzie żyjący dla sztuki oddadzą innym, to co dała natura. Droga ciemnieje, układa się w kłębek pagórków pokrytych lasami. Pomiędzy lśnią lustra jezior z grzywami kaczeńców. Krzyki ptactwa wodnego radośnie flirtują, w trzcinach drżą dźwięki. Obraz utkany ciepłem dnia znika w ramach, wypływające z niego chmury puszą łabędziom skrzydła, w wodzie odbicie koronkowych cudów człowieka z duszą nasyconą złotym pyłem światła. Miotany falami różnorakich emocji, oddaje oddech sztuce, wzbogaca różne stany osobowości nad powierzchnią dzieł zapomina o szarości codziennych poglądów. Jakże nie oddać twórczości tego co otwiera oczy na malowanie duszy, co gra w sercu, zaciąga wzruszeniem w dziełach malarzy, rzeźbiarzy, koronczarek, poetów tkaczy, metaloplastyków. Staszko taka sugestia! chyba za późno? Ale czy to Twój tekst??? Jakis taki amatorsko napuszony i dlatego nie wnikam w merytoryczną stronę "twórczości" Pozdrawiam.
zak stanisława Opublikowano 26 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Marlett, kochana, wielkie dzięki, skorzystałam z rad. Eugenie, tak to nie moje... ale proszono mnie,mozna również dokonać poprawek tekstu, do wieczora jest czas... serdecznie dziękuję, kochani, dziękuję za pomoc/ Staszka W tym wszystkim chodzi o to żeby pokazać iż na naszym terenie jst wielu artystów, (co jest wymienione) Dom Kultury robi folder reklamowy . Pani z agencji dała mi tekst do poprawy, a wiadomo iż cudze trudno się poprawia, trzeba być prawdziwym poetą z krwi i kości a nie amatorem jak ja...
Marlett Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Powodzenia,Eugene dopracował:))))))
ot i anka Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Tylko ludzie żyjący sztuką pokażą innym, to co dała natura. Droga układa się w kłębek pokryty lasami pagórków, gdzie lśnią lustra jezior z grzywami kaczeńców, ptactwo wodne dźwięcznie flirtuje w trzcinach krajobraz utkany ciepłem dnia znika w ramach, chmury wypływając z niego jak łabędzie w wodzie odbijają koronkowe cuda człowiek z duszą nasyconą światłem oddaje tchnienie w sztukę zapominając o szarości codziennych poglądów---> okropna zwrotka- fuj jakże nie oddać twórczości tego co otwiera oczy na malowanie duszy co serce porywa,unosi wzruszeniem w dziełach malarzy, rzeźbiarzy, koronczarek, poetów tkaczy, metaloplastyków. końcówki nie umiem zmienić, jest beznadziejna, szczerze mówiąc...no nie wiem, takie to patetyczne...:/
zak stanisława Opublikowano 26 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. aleś ... to przeca wim miałaś dopomóc...pomyśl Damo!
ot i anka Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 no to przeca pierwsze poprawiłam, na reszte to tylko taki pomysł żeby całkiem rozpieprzyć i zmienić sens:p
zak stanisława Opublikowano 26 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 no, to zrób to jeśli ci czasu starczy, pliss, wiem że potrafisz...
kyo Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 wolę cię z innych wierszy. to nie dla mnie. pozdrawiam;)
zak stanisława Opublikowano 26 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. kyo, nie rozumiesz, to nie moje i dlatego wołam o pomoc, bo sama nic nie umiem zmienić... pozdrawiam ciepło .
Stefan_Rewiński Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Może metaloplastyków zamienić na kowali.
ot i anka Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 zasztukowani ludzie mogą pokazać innym co dała natura bo potrafią dostrzec moment układania się drogi w kłębek, wędrówki światła po jeziorze, i rozmowy z kaczek kaczeńcami, wciskają w szczelne ramy ulotne wrażenia i chmury nasyceni mnogością barw pachnący terpentyną zbierają niedopowiedzenia rozcierając na napiętym rozkładzie dnia malują słowami, pędzlami, tworzą koronkową rzeczywistość mogliby błyszczeć jak biżuteria rękotwórcy przestrzeni znanych tylko im moja impresja na temat, też gniot, ale zobacz
Jemall Opublikowano 26 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 wiersz proszący o pomoc na dzisiaj :)..... Tylko ludzie żyjący dla sztuki oddadzą innym, co dała natura. Droga ciemnieje, odwija się z kłębka leśnych pagórków, gdzie lśnią tafle jezior z gwiazdami kaczeńców, w trzcinach flirtują krzyki wodnego ptactwa Obraz tkany ciepłem znika poza ramą dnia, chmury wypływają z niego jak łabędzie w wodzie zostawiawia cuda koronkowych odbić człowiek - dusza nasycona światłem tchnie w sztukę, oddaje wszystko zapominając o szarości codziennych poglądów jakże nie oddać tworzywu(?) tego, co otwiera oczy na obraz duszy co serce unosi, porywa wzruszeniem w dziełach ubogich malarzy wiecznych tkaczy porywczych rzeźbiarzy smutnych poetów pochylonych koronczarek metaloplastyków. Pozdrawiam :)
zak stanisława Opublikowano 26 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stefanie, też , bo każdy jest kowalem... ale łatwo ci się śmiać... cmok anko, wezmę do wyboru, nie im tam Jemall, też wezmę... pozdrawiam WAS serdecznie dziękując za okazaną życzliwość...eS
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się