eselu Opublikowano 22 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Noce cudów gęstym dymem Wypełniały cały pokój Ta ostatnia niedziela Gilotyną zetnie łby Czarnych kotów pecha Księżyc wybił północ Wąskim sierpem noc się rozlała Obudził mnie szept - Ta ostatnia niedziela musi być ostatnią? - Oby nie, oby nie...
Tali Maciej Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 ach te powtórzenia, psują cały obraz i jakoś te SIERPY KSIĘŻYCÓW takie skliszowane nie przekonał mnie twój wiersz pozdrawiam
lady bug Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 a mi sie podoba. pozdrawiam.
Rhiannon Opublikowano 22 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2006 Mnie się podoba. Bardzo. Widzę w tym wieszu mroczny klimat. I - nie wiem czemu - pożar za oknami. Czerwone łuny na nocnym niebie. Może dlatego, że " Noce cudów gęstym dymem Wypełniały cały pokój". Jeszcze nie bardzo wiem, o co w tym wierszu chodzi. O związek? Żeby się nie rozpadł? O życie? Żeby się nie skończyło przez głupiego pecha? Niemniej - bardzo mi się podoba. :) A powtórzenia to są chyba zamierzone...? Pozdrawiam, R.
eselu Opublikowano 23 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2006 Powtórzenia zamierzone jak najbardziej. Kto to widział jakieś niezamierzone środki stylistyczne w wierszu? :)
Rhiannon Opublikowano 24 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 24 Listopada 2006 Się zdarza... Ale tu ewidentnie widać, że zamierzone. :) Pozdrawiam, R.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się