Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a może jeszcze kiedyś
się spotkamy
na długiej plaży
złotych wspomnień

co drugą noc
myślałam
codziennie wręcz
czekałem

nasza wspólna niepoprawność
wciąż niepewność bez dna
taka śmieszna nieporadność
to rezultat byle jaki

a może tak znów
przejdę obok i
eksperymentalnie
będę tkwić

podczas gdy ty zwyczajnie zbyt
sprowokujesz mnie
do za bardzo gestu
bez spojrzeń i słów

więc i ja zwyczajnie
wsunę dłoń w twą kieszeń
przecież i tak nie mogę się skupić

Opublikowano

gęsto od eksperymentatorskich zabiegów przy budowaniu frazy. mnie to na przykład nie przekonuje. może innych tak.

boję się tak kłamliwie dobrze się trwa
usuwam się w cień eksperyment

no, troszkę chyba za dużo tych zaimków zwrotnych.

pozdrawiam.

Opublikowano

a wiesz, że możesz edytować ten tekst ? :)
moje uwagi czysto techniczne, bo tekst, uważam za bardzo udany. po pierwsze powinnaś zmienić pierwszą literę na małą, żaby było konsekwentnie. po drugie rzeczywiście troszkę za dużo tu wyliczania, dlatego proponowałabym np. napisać tak :

ciągłe trwanie obawa
odchodzę w cień eksperymentu


malutka zmana, a już będzie mniej poszatkowane. napisałabym też :

przełamywanie siebie blokowane z zewnątrz

i oczywiście bez wielokropków.

jest dobrze. a będzie zapewne jeszcze lepiej. buziam

/a

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie chcę już być poetą wolę stać się zwykłym prostym robotnikiem który składa deski cegły kamienie w dom dla ciebie z ogrodem gdzie zima nigdy nie zagląda pełnym magicznych kwiatów młodziutkiego piękna   pragnę poczuć takie zmęczenie które wbija w ziemię ból w ramionach dojrzewający bryłami skał wiedzieć, że to ma głęboki sens i nie mieć już siły na żadną niedorzeczność   odejść rano po nocy przespanej bez jednego słowa zanim otworzysz drzwi i zachwycisz się konstrukcją czystą i jasną której jeszcze nikt nie zadeptał buciorami gdzie pod dostatkiem tlenu przestrzeni dziennego światła   pisanie wierszy i wieszanie obrazów na ścianach pozostawię tobie
    • O, smutku srebrny, co jak anioł blady Stoisz nad łożem, gdzie się sen dopala, Czy to już koniec? Czy to duchów rady Niosą mnie z wichrem, co glob ten obala? Patrzę w dół ciemny – tam, gdzie stepy sine, Gdzie piołun gorzki łzy sieroce pije. Tam zostawiłem serce i godzinę, I harfę, która wiatrem w pustce wyje. Ciało to tylko łachman jest podarty, Gliniana czara, co pęka w nicości! Lecz duch królewski, szeroki, otwarty, Wzlatuje piorunem do boskiej jasności. Nie płaczcie po mnie, gdy zgasną powieki, Bo ja nie umrę – ja się zmienię w dźwięk! Popłynę w chmury, w błękity dalekie, By Polsce przynieść nie żałobę – lecz lęk Dla tych, co myśleli, że naród w grobie! Ja, upiór jasny, wrócę w błyskawicy! I stanę przy każdej płaczącej osobie, Jako ten ogień, co płonie w gromnicy. Lecz teraz lecę... skrzydła mam z płomienia, Zostawiam ziemię, ten czerep dymiący. Wchodzę w drabinę wielkiego Przemienia, Smutny – lecz wieczny. Cichy – lecz grzmiący.
    • @tie-break łyżeczki po prostu leżą obok siebie :)
    • @Berenika97 czytam, udając że nie przeczytałem dodanego kontekstu, tak ciekawiej. Trochę skojarzyło mi się z dyskursem postrzegania, odmiennością serca i umysłu - "... a ludzie mówią i mówią uczenie, że to nie łzy są, ale że kamienie i że nikt na nie nie czeka...". Dodaję plusa za formę i rymy i czekam na więcej. Gustuję i pozdrawiam!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Spojrzenie transcendentne wykraczajace poza granice. Świetna puenta. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...