Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiersz-komentarz do obrazu Caspara Davida Friedricha "Podróżnik po morzu chmur" (np. http://www.artofarts.pl/details.php?pid=art&aid=24&rid=11 ). Napisany dość dawno temu.


Podróżnik

I

Dotarł... z ziemskich żałosnych nizin aż tu – na szczyt,
Wzniósł się ponad ich wszystkich, ponad cały vulgus,
Jeszcze nie rano, słońce skryte, majaczy świt.
Podróżnik dotarł wcześnie, wbiegł po morzu chmur tu.

Włos blond rozwiany, surdut szczelnie ma zapięty,
Noga wsparta o kamień – wieczności granica.
Laska ostra, wytarta pielgrzymką w odmęty,
Usta goreją pełne łez, drżą chłodne lica.

Steraną duszę drażni niepokój jaskółczy,
Kocioł wrze, kipi, bucha żarem niestłumionym.
Nie uświadczam kresu znów, rzucić się więc w dół czy
Kontynuować podróż, ach! nazbyt strudzony...

Tu blisko – przepaść, dalej – może tam coś czeka?
Może mgły mętne złudnie rozwieją mych płaczy?
Ach... łatwowierny! zawsze to łudzi człowieka!
Jutrzenka poznania wciąż blada tak, majaczy...

Czy krok naprzód oznacza zawsze postęp, lepiej?
Czy za górą niższą coś pewnego być może?
Czy mam drążyć dalej tam... duszo! tylko nie chwiej...
Młodości! dodaj skrzydła!, tak smutno mi Boże!

Z miejsca, gdzie zatarły się padołu człowieka
I boskości granice – tu widzę mój kres ja –
Wypływa świadomości łzą ta myśl kaleka:
Dlaczego istnieje szczyt? Co po nim? Depresja...?

II

Górnolotne myśli porzucił
I zachmurzył czoło,
Nabrał z powietrza sił,
Laskę ostrą w pierś wbił,
Zatoczył się wkoło,
Krok naprzód... i w przepaść się rzucił...

III

Przyszli niemieccy turyści:
Wunderbar! Überwältigend!
westchnęli...

Starli pot z siwego czoła,
chwycili się za zmarszczone ręce...
I odeszli,
szczęśliwi.

2005-04-21

Opublikowano

Zaręczam, że takie rymy jak "vulgus-chmur tu", "jaskółczy-w dół czy" albo "kres ja-depresja" nie należą do rymów częstochowskich. A wiersz przemyślany był rzeczywiście:

I
13-zgłoskowiec, średniówka po 7 sylabie, rymy krzyżowe

II
Sylaby a rymy:
9 – a
6 – b
6 – c
6 – c
6 – b
9 – a

III
Wiersz biały

Treść to trochę inna sprawa. Pierwsza część ma być niejako zapisem chwili, dlatego jest trochę rozwiązła i romantyczna - nawiązuje do czasów Friedricha, charakterystyczną formą zresztą też; druga chyba mówi sama za siebie; trzecia jest wierszem białym, więc nawiązuje do współczesności - treścią zresztą też, bo Szczecin (gdzie mieszkam) nawiedza wielu niemieckich turystów.

PS: Znalazłem lepszą kopię: http://de.wikipedia.org/wiki/Bild:Caspar_David_Friedrich_032.jpg

Opublikowano

Ciekawy wiersz. Można go różnie interpretować. Obejrzałam obraz, oczywiście, i moja interpretacja wiersza pod obraz jest następująca: najpierw dłuuugi, XIX-wieczny lament romantycznej, tragicznej duszy, która cierpi, bo tak wypada, bo tylko dusze cierpiące były wówczas coś warte, bo kto nie cierpiał, ten był postrzegany jako płytki idiota; potem efektowne samobójstwo - samonadzianie się na kij i z tym kijem w brzuchu skok w przepaść. A na końcu - wiek XX lub później - i pogodni, zadowoleni ze zdobycia kolejnego szczytu, niemieccy turyści. To wyostrza tragikomiczność XIX-wiecznej dekadenckiej mentalności.

Opublikowano

Właśnie, poniższy komentarz świadczy o tym, że wiersz żyje własnym życiem, bo ja akurat kierowałem się inną intencją, pisząc ten wiersz:

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rozumiem tok rozumowania, można tak odbierać ten wiersz. Co ciekawe, ja jednak, pisząc go, chciałem pozostać w miarę neutralny - mimo że mam swoje zdanie na ten temat, chciałem tylko dać do myślenia, przedstawić problem.

Wiersz sam w sobie nie stwierdza, że tak jest dobrze, a tak źle. Pewne natomiast jest to, że kiedyś inaczej odbierało się przyrodę, inaczej czuło. Jak wynika z przykładu "podróżnika", bywało, że takie natężenie emocji kończyło się źle, prowadziło do skrajnych stanów i czynów. Może to dobrze, że te czasy minęły, bo dziś potrafimy się zachwycać pięknem przyrody, nieogarnięci Weltschmerzem, dożywając starości w szczęściu. A może jednak pozostaje pewna nutka żalu, że już nie żywimy tak silnych emocji, że nie potrafimy już tak intensywnie odbierać natury i przjmować się naturą istnienia, może traktujemy przyrodę tylko jako jednorazowe turystyczne ciekawostki, doraźnie łechtające naszą próżną potrzebę zachwytu? Ocena zależy tu już od Czytelnika.

Cieszę się, że wiersz jest na tyle interesujący, że ktoś się pokusił o interpretację :-)
Opublikowano

Miło mi.
Wiersz jest neutralny. To, że akurat ja odczuwam tu wyostrzoną śmieszność pompatycznych zachowań XIX-wiecznych cierpiętników, to nie znaczy, że tak jest napisane w wierszu. To jest moja interpretacja wraz z odczuwaniem.
Fakt, że w obecnych czasach z kolei zbyt mało czujemy - nie tylko wobec przyrody, która wszakże jest istotą naszego życia (bez względu na to, na ile kto zdaje sobie z tego sprawę), ale w ogóle - za mało odczuwamy świat dookoła. Myślę, że szczególnie słabo czujemy rzeczy dobre - nie tylko dlatego, że za mało ich jest.
Pozdrówko.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Raz się Nata z Alą w wierszach zwarły, mówił o tym Wiedeń, szeptał Narwik, wszędzie, gdzie przez internety doszły, stety lub niestety, ich porymowane nieźle żarty.   Pozdrawiam :)    
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Stary_Kredens Tych lat nie odda nikt, pozostała pamięć i wspomnienia. Optymistycznie myśląc, dobrze byłoby mieć szansę powrócić chociaż na pewien czas do tych momentów w naszym życiu, które były dla nas najmilsze, najlepsze. Pozdrawiam również serdecznie. @Wiesław J.K.
    • @Jacek_Suchowicz wieloznacznie ale bez pomyłki one to kwiaty myśli wspomnienia kobiety one?!
    • @Tymczasem Pamiętam czasy, gdy nie było internetu. Książki, czasopisma, gazety dalej istnieją, lecz komputeryzacja opanowała cały świat. W ubiegłym stuleciu publikowanie swoich wierszy dla szerszej publiczności nie było czymś łatwym. Swoje pisanie trzeba było wysyłać przez pocztę i czekać cierpliwie na jakąkolwiek odpowiedź.  Wiersze były ocenianie przez, wierzę, że fachowców w dziedzinie literatury i wybrane przez nich wiersze zamieszczane były w różnych periodykach.  Wyróżnieni autorzy otrzymywali nawet nagrody w postaci małej kwoty pieniężnej. Inne czasy, inne zasady. Ogólnoświatowy dostęp do internetu zmienił wszystko i przyspieszył komunikację międzyludzka w dotąd niespotykanych możliwościach.  Oczywiste jest to, że opublikowanie swojej książki lub tomiku wierszy w wersji papierowej dalej pozostaje dużym wyróżnieniem dla pracy danego autora.   Myślę, że brak weny, natchnienia to normalny stan rzeczy po prostu na wszystko jest czas i jak to się po polsku mówi co za dużo to nie zdrowo. Wiem, że żyjemy w świecie, który pędzi do przodu na przysłowiowe złamanie karku lecz każda twórczość spełni swoje zadanie, gdy będzie przemyślana i miała czas na dojrzewanie. Pozdrawiam serdecznie.  
    • Tęsknie za miejscami - za ciepłymi i zimnymi sferami, Tęsknie za momentami - za tymi lepszymi i gorszymi, Tęsknie za uczuciami - mocniejszymi i słabszymi, Za tą chwilą pewnie też będę tęsknić, Tęsknie za wszystkim, Ale czy to że Tęsknie za wszystkim nie znaczy że za niczym nie Tęsknie?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...