Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czy w domu wariatów
jest ktoś naprawdę chory?
Nie,to my,ci co jesteśmy
na zewnątrz, twierdzimy,
że oni nie są zdrowi,
bo nie umiemy zobaczyć
tego wszystkiego, co
widzą oni.
Wariaci.
O ile ktoś taki tam istnieje...
Bo czy my wszyscy,tu, nie
jesteśmy wariatami?

Opublikowano

Przedewszyskim nie jestem pewna czy mozna ten utwor nazwac wierszem..Nie ma zadnych srodkow artystycznego wyrazu..A jesli juz to wiersz to z pewnoscia za malo w nim poezji..Oprocz tego zbyt oczywisty i zbyt doslowny
Opublikowano

Zdecydowanie bardziej wolę Welcome home (Sanitarium) w wykonaniu zespołu Metallica...
To co tutaj przeczytałem... nie wiem jak to nazwać, bo nie sądzę że można to nazwać tekstem autorskim...

O wiele bardziej przypadł mi do gustu tekst Hetfielda, Ulricha i Hammetta i proszę... nie rób tego nigdy więcej...przynajmniej nie z utworami tego zespołu....

Piotr Mogri

Opublikowano

Zatrzymałam się na dłużej tylko dlatego, że treść utworu przywołała mi wspomnienie ulubionego fragmentu książki "Weronika postanawia umrzeć".Uwarzam,że temat utworu jest dobry, ale zbyt banalnie opisany,nie zaciekawia...a szkoda

Opublikowano

Nie próbowałam napisać nowej wersji piosenki Metalliki, za bardzo ją lubię... Po prostu nie wiedziałam jaki tu wstawić tytuł. No i wiem, że się nie umywam do Jamesa. Może to rzeczywiście był błąd. Ale to chyba nie jest unforgiven;)?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97  Dziękuję Ci za tak uważne czytanie.  Pomyślałam przy Twoich słowach o czymś jeszcze… można grać ze słuchu, można recytować z pamięci — ale ile takich utworów uniesiemy w sobie? A kiedy zna się nuty i litery - świat robi się szerszy, bo można sięgać dalej. Może w życiu jest podobnie - dobrze czasem trzymać się zapisu, żeby nie zgubić melodii między nami… Serdeczności :)
    • @Wal   Masz rację co do klamry - nie połączyłam tego zdania z otwarciem. Dziękuję, że to doprecyzowałeś, bo bez tej wskazówki faktycznie umknęłoby mi to przy samej lekturze. I szczerze mówiąc, to potwierdza moją wcześniejszą uwagę o długości - klamra kompozycyjna działa najsilniej, gdy czytelnik pamięta początek w momencie dotarcia do końca. Przy tak rozbudowanym tekście to echo łatwo umyka, nawet jeśli zamysł jest świadomy i konsekwentny. Ale skoro skierowany do jednej osoby ... to na nic moje opinia.   Co do "chodzenia" śmierci - dla mnie to była raczej metafora niż deklaracja dosłowna. Ale doceniam wyczucie języka, bo widać, że każde słowo ma u Ciebie znaczenie. Pozdrawiam.   
    • ...zaproszenie...   ..ty usłysz mój szept pomiędzy wersami  podejdź bliżej  nie gryzę  zostańmy we dwójkę z tymi myślami    słyszysz  widzisz    nie musisz mówić wprost jeśli nie chcesz  szeptem opowiedz  rozumiem  Potrafię dostrzec jak i mówić gestem..   chytrylis - 2026r.  
    • Dziś głębia to dramat soczystych soków ukłucia jak brzmiący bas   czy stracę kontrolę? próbuję kolejny raz wyjść i dać smak słów   jedni się tym żywią to czas, w którym świecą gwiazdy   a ja powstrzymany idę  nie próbuję wyjść poza przechodzę przez to i tracę czas   a powieść trwa złożona. 
    • @Berenika97 Dziękuję serdecznie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      . Cóż mogę więcej powiedzieć, zgadzam się
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...