Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pogubiłam już barwy ciepła
zabłąkana w świtaniach mglistych
znieczulam monotonię jesienną
grogiem płosząc zziębnięte myśli

pachnie liściem na mokrej twarzy
pajęcze sieci snując mi w oczach
skry miedzianomiodnych pejzaży
wypalone pustką zamroczeń

zmierzch stroszy przedsenne powietrze
z głową na ziemi obiecanej
słonecznik szuka odpowiedzi
w szparach łatanych iluzjami
*

Zawitała barwami ciepła
Zabłąkana w świtaniach mglistych
Brązami na nieczułą ziemię zeszła
Wiotkimi snami strosząc myśli

Pachnie deszczem na mojej twarzy
Pajęcze sieci snując mi w oczach
Skry miedzianomiodnych pejzaży
Pełne deszczowych mroczeń

Zmierzch niesie nowe tajemnice
Z głową na ziemi obiecanej
Słonecznik szuka odpowiedzi
W szparach łatanych iluzjami



***Jacek Suchowicz
Słonecznikiem mnie zjesienniłaś,
Zmierzchem pełnym nowych tajemnic.
Pigwówką i grogiem mamiłaś,
Rozmarzyłem się czytając
- przyjemnie.
***
Stanisława
To Ty myślom moim zmieniłeś
bieg gmatwany pokrętłami.
Dzięki, że swoje grosze wtrąciłeś,
kielich w dłoń, częstuję nalewkami.

***Beni
rozjesienniona dzisiaj się czuję
szal szaromgielny ramię otula
liść spadający włosy całuje
kiedy do brzozy głowę przytulam

Opublikowano

rozjesienniona dzisiaj się czuję
szal szaromgielny ramię otula
liść spadający włosy całuje
kiedy do brzozy głowę przytulam


Pozwól, Stasiu, że i ja dołączę do miłego jesiennego spaceru.

znieczulona lirycznymi słowami pozdrawiam serdecznie Kierowniczkę wycieczki

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Beni, piękne podsumowanie jesiennej wycieczki, myślę że wyjdzie nam ona na zdrowie, bo zapowiada się ciepła chociaż deszczowa.
ciepełka życzę,

Marlet zapraszam również na wycieczkę po morenach naszego terenu, gdzie z góry widać piękne zatoczki jeziora drawskiego.
pozdrawiam ciepło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Skończyłeś swoją walkę?   czy dalej kopiesz   część ciebie jest dalej pod ziemią nie krzyczy czeka uwięziona w swoich wyobrażeniach   tym kim chciałeś być   patrzysz w lustro za długo   jesteś taki jaki widzisz odbicie nie kłamie   budzisz się nie przez słowa   słowa już były nic nie zmieniły   budzisz się przez czucie którego nie da się wyłączyć   więc   co czujesz teraz   jesteś lepszy? będziesz?   albo nie...     ---  
    • różo, ty jesteś w boskości natchniona tyś moja poskromiona jesteś w miłości urodzajna różo ty moja nadzwyczajna jesteś kwiatem z błękitnego nieba różą, co czułości nam potrzeba jesteś tajemnicą wszystkich olśnień swymi płatkami nakrywasz niczym pościel różo, jesteś wdzięcznością z swego istnienia drugiej takiej piękności nie ma jesteś ozdobą wszystkich ideałów wypełnieniem tętniących życiem parkanów różo, jesteś płonącym natchnieniem dlatego wącha się ciebie z westchnieniem jesteś wielkością samą w sobie to dlatego noszę cię ciągle w swojej głowie bo róży kwiatem jesteś ze snu pachniesz mi rajem pachniesz tu bo róży sercem jesteś wtłoczona miłością aby zawsze poskromiona bo róży godnością rodzisz swój dzień on jak kolce budzi i cień bo jesteś spłodzeniem wszelkiej nagrody różo, przy tobie zawsze czuję się młody
    • @Raihaifathum Oj, ciekawy Przypadek trafił mi się na dobranoc :) Wiersz stylizowany na dawną polszczyznę - coś między: gawędą ludową, a balladą. Na pierwszy rzut oka wygląda brutalnie, prawie jak jakaś scena przemocy wobec dziewczyny. Ale -  'z szyi kukiełeczki próchnęły trociny”  To nie jest dziewczyna - to jest lalka. Masz wyobraźnię i odwagę. Momentami aż gęsto od obrazów. Czuję tu duży potencjał, choć chwilami język tak się rozrasta, że trudno za nim nadążyć. Jesteś kimś kto:  dużo czytał  dużo pisał  i bawi się językiem świadomie.   Zapowiada się ciekawie :)    
    • kiedy mówisz Ojcze nasz przylatuje gołąbek chleba naszego powszedniego wypatruje   na przystanku kiedyś ludzie czekający i niepewni dalszych losów i powrotu   odmawiali gołąb ja dał    
    • Będę taką jaką chce mnie Świat się wykoleja w słownikach Pojedynczych przechodniów Zbiór pusty jest elementem Każdego zbioru ludzkiego też To ja dziś, ogłaszam się tym pustym Dobrze już, biorę to na siebie Jak zbyt słoneczne miejsce w autobusie bez firanek Mkniemy na południe Z tyłu Nocny Kowboj z kumplem Od którego idzie chłód Walczy skubani ze mną o pusty zbiór  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...