Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dobrze pamiętam garnuszek
z utrąconym uchem parzył palce
dałeś mi szyszkę zamkniętą w słoiku
nie była świetlikiem

jestem szczęśliwa tu
nie ma mrówek
i nie od ciebie szumi już morze
przecież wie że wolisz góry

Opublikowano

hmm..małe poprawki. może teraz troszkę czytelniej:)
dziękuję za podszepty pani Stasiu(nie wszystko wykorzystałam) bo: szyszka jest tu akurat ważna : coś małe, suche, kruche, nie mogące niczym zagrozić, coś, czego jest pełno, co absolutnie nie wywołuje lęku zamyka się w słoiku, jakby miało zrobić krzywdę, albo uciec, albo do czegoś się tam przydać- taka zupełnie zbędna ochrona (chodzi mi o pokazanie kilku cech adresata)
a to szumi mi-rzeczywiście troszkę nie brzmi, ale chodziło mi o krótkie i zwięzłe wyrażenie tego, że peelka sobie słucha spokojnie morza,(na plaży czasami wydaje się, że to tylko dla nas takie cuda są:) a adresata już tu nie ma i on nie ma z tym nic wspólnego.

cały tekst ma być takim delkiatnym "odczep się":)
może następnym razem wyjdzie lepiej:)

dziękuję za pomoc i pozdrawiam wietrznie!
ER

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Mamo, Tato — piszę nocą, gdy ziemia przestaje oddychać, gdy między wystrzałami można jeszcze usłyszeć własne serce. Kartka drży jak moje dłonie, a atrament miesza się z kurzem, którego nie zmywa deszcz.   Pamiętam zapach kuchni o świcie i skrzypienie drzwi, które zawsze otwieraliście pierwsi. Tutaj poranki są ciężkie jak kamień, a słońce wstaje tylko po to, by policzyć poległych.   Mamo, mówiłaś kiedyś, że wojna jest słowem z książek — dziś wiem, że to twarze bez imion i oczy, które gasną zbyt szybko. Noszę w kieszeni zdjęcie z wakacji nad rzeką, już prawie nie pamiętam dźwięku waszego śmiechu.   Tato, chciałem być silny jak Ty, ale siła nie polega na tym, by nie płakać. Najtrudniej jest patrzeć na chłopców młodszych ode mnie, którzy zasypiają w ciszy, z której już się nie budzą.   Jeśli wrócę — usiądę przy stole i będę milczał długo, bo nie ma słów na rzeczy, których oczy nie powinny widzieć. Jeśli nie wrócę — nie szukajcie winy w sobie, wojna wybiera szybciej niż człowiek potrafi zrozumieć.   A kiedy nadejdzie wieczór i wiatr dotknie okien naszego domu, pomyślcie, że to tylko mój szept wracający przez pola. Nie płaczcie nad losem, którego nie mogliście zmienić — kochajcie mocniej świat, aby nikt już nie musiał pisać takich listów.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie że ładnie i obrazowo - dzięki -                                                                                         Pzdr.
    • wystarczy podzielić salę by strony zaczęły pluć   wystarczy rozdać role by pojawiły się ofiary i kaci   wystarczy biały kitel by ktoś naciskał przycisk do końca   wystarczy jeden który odmówi
    • @Alicja_Wysocka moja Pani małżonka musi się mierzyć z taką hańbą co wieczór. Chciałabym jej pomóc w niedoli ale nawet do jednej nie mogę się zmusić 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...