Magda Rosa Opublikowano 13 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 twarz w oknie na dnie szklanki wieczne zamieszanie cukru coraz mniej. gdy uciekam odgłosem obcasa od twoich słów dokąd ciemność przed i po. dzwonię prawie jak na alarm to tylko kolejny między szczytami. upadek wartością względną głębszy im wyraźniejszym sukcesem poprzedzony. wczoraj byłam tak daleko wróciłam jeszcze dalej. stwarzam świat co rano rozbijając go o ziemię. myśli to tylko pocięte sznurki rwą się przy próbach związania. słowa wciąż puste dźwięki oddzielone przecinkami oddechu. nadal brakuje kropki by zamknęła zdanie.
zak stanisława Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 twarz w oknie na dnie szklanki wieczne zamieszanie cukru coraz mniej.uciekam odgłosem obcasa od twoich słów ciemność przed i po. dzwonię ** tak myślę... ES
macte poema Opublikowano 14 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2006 Tak. Do mnie najbardziej trafiła pierwsza zwrotka. Reszta jakby wtórna. Pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 14 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 14 Listopada 2006 prawie jak na alarm kolejny upadek między szczytem a wartością względną sukcesem poprzedzony wyraźnie grzeszy wczoraj wróciłam z lekka spotworzona świat corano rozbijam o myśli cienka prawda przy próbach wiązania - kłuje w oczy oddzielone przecinkami oddechy zamykają klatkę brakuje kropki *** Magdo- cięcie pozdr pomyśl....
Magda Rosa Opublikowano 15 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2006 Dzięki. bedę mysleć. Tylko jakoś tak może później, bo teraz nie mogę pozbierać myśli:-) Ale dzięki wielkie! Pozdrawiam cieplutko i wcale nie deszczowo:-) MR
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się