Waldemar Talar Opublikowano 12 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Od rana nowe władze wybieramy krzyżyki w okienkach stawiamy by wieczorem szacowne komisje wydrukowały wybrańców liste marszałków wujtów i radnych coś potrafiących i bezradnych którzy będą swych sił próbowac lepszą rzeczywistośc budowac bo ludziska znów im zawierzyli ich programami się za uroczyli mimo że kiedyś już się nabrali tym samym władze znów oddali.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Po pierwsze Drogi Kolego z limerykiem nic wspólnego wiersz ten nie ma bo budowa wcale nie limerykowa i nie feruj nam wyroków żeśmy znów tych samych ćwoków kreowali na urzędy bo przez różne przecież względy pozmieniają się obsady a wraz z nimi i posady. Ja w tym roku na wybory nie poszedłem dla przekory bo stwierdziłem, że poecie stawiać krzyż to wy będziecie kiedy złoży w grobie ciało aby po nim coś zostało.
Stefan_Rewiński Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 moja władza już wybrana warkocz pępek hmm... kolana
Henryk_Jakowiec Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Ja dylemat mam z tym spory bo gdy idzie o wybory trudno nieraz zdecydować jest, na którą zagłosować. Bo gdy dwie są kandydatki dwa krzyżyki i dwie kratki w której kratce znak postawić by tą drugą precz odprawić. Bo i żona i kochanka jednakowe ma zasługi bo przez jedną jak i drugą człek popadać musi w długi. Rozwiązaniem niech więc będzie mądrość króla Salomona nie głosuję dziś na żadną a więc żadna nie skreślona.
HAYQ Opublikowano 15 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Też wybrałem swoją władzę I napewno jej nie zdradzę, Bo od lat - powiem nieskromnie: Kocha, wierzy, jest koło mnie. Więc poddaję się tej władzy I podatek chętnie składam, Zwłaszcza, gdy jesteśmy nadzy... Wszystkie dobra w niej pokładam. Bo ta władza wciąż pomnaża To, co oddam w darowiźnie. Czasem... jednak mi się zdarza Zwiesić oko na Obczyźnie. ;)
Waldemar Talar Opublikowano 17 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2006 Na obczyżnie oko zawiesic nowym obrazem się cieszyc to przecież nie żaden grzech tylko tej drugiej strony pech.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2006 Kiedy jest premedytacja i działanie bez pośpiechu to jest najzwyklejsza zdrada, nie ma mowy tu o pechu. Pech jest wtedy gdy niechcący o tej zdradzie wie zdradzany bowiem obraz kryształowy nagle jest zarysowany. Lub co gorzej legnie w gruzach sieć misterną nicią tkana i opuści cię na zawsze twoja była ukochana.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się