Miłka Maj Opublikowano 12 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 otwieram. kolejną - w butelkę nabita pozornie. w tym byciu fizyczność zasłaniam milczeniem. wieczorów mroźnych więcej ścian
zak stanisława Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Miłko, myslę że ta nie-winna już sie przepiła, wiem że Ty możesz wymyśleć coś ekstra,nie zwodzić byłościami, Wiem ,że potrafisz, nic za darmo! pomęcz sie pozdrawiam ciepło ES
Miłka Maj Opublikowano 12 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 masz rację, mnie też już się przepiło...
zak stanisława Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. he he dosłownie, to rozumiem znaczenie... ale...buziam Miłko
Miłka Maj Opublikowano 12 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 ja zaszaleć to jak najbardziej i jeszcze więcej - ale czy ludzkość mnie nie ... ituitam;p
Miłka Maj Opublikowano 12 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 (gdy ściany już duszą a drzwi wciąż te same) otwieram. kolejną butelkę do dna. tak. nabita pozornie. w tym byciu fizyczność zasłaniam milczeniem. wieczorów mroźnych więcej ścian ????
Ewa_Kos Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Druga wersja na dzisiejszy wieczór bliższa przynajmniej dla mnie; a tak poważnie - bardziej drugi zapis+++ Pozdrawiam niewinnie z winem porzeczkowym:))) EK
Miłka Maj Opublikowano 12 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 a myślisz, że w jedną się zmieszczę, hahaha
Ewa_Kos Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 No właśnie - bardzo trafne spostrzeżenie.''kolejna'' jest kluczem:))))) Pozdrawiam EK
Miłka Maj Opublikowano 12 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. otóż to: są drzwi, jest znane i nieznane, kolejna jako klucz a ja w tej chwili dosięgam nieosiągalnego;p
Miłka Maj Opublikowano 12 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 no przecież ja o korku /:
Jerzy Rybak Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 Tu nie ma nawet dna. Od dna wierszyk mógłby się odbić. Znowu mi przykro pozdr.
Miłka Maj Opublikowano 13 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 beknięciem chyba, a dno przygłusza wszystko inne; mnie nie przykro;p
Jerzy Rybak Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a tak chciałem być okrutny buuu
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się