Kwiat Pomarańczy Opublikowano 12 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 o tej porze nikt tu nie zagląda, prócz snu przez walczące powieki. teoretycznie moge zjeść, ale o zatrucie nietrudno, gdy emocje serwowane pikantne? w KFC. na wynos zapakowane w papierek jeśli zechcesz. zmróż oczy, zniknie przeterminowany.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Kto zagląda, po co, gdzie, komu rano jeść się chce? Nawet ten co z biby wraca co najwyżej miewa kaca i o 5-tej mógłby strzelić setę by się rozweselić.
HAYQ Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Mówiła mi kiedyś mama: Nie jedz ciastek ze sklepu, w nocy robią w nie myszy, można dostać zakrzepu. I choć wiem, że to bajki, z tym zakrzepem - rzecz jasna Ciastek luzem nie tykam Ale w folii - jem ciasta. Mam nadzieję, że bajka Ta cię niczym nie zrazi, Ale skąd wiesz, czy w nocy W KFC coś nie łazi?
Henryk_Jakowiec Opublikowano 12 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Listopada 2006 Ja ostatnio dajmy na to w poniedziałek czy we wtorek chciałem strzelić po maluszku żeby lepszy mieć humorek. Żonie nawet propozycja ta nie była uciążliwa więc nalewam po kieliszku kiedy ona się odzywa. Słuchaj Heniu do jednego nie szykuję ci kanapek, jest kiełbasa, masz tu jedną i po chłopsku weź ją w łapę. Gdy alkohol już wypity chcę go zagryźć jak należy a więc gryzę i co czuję w zębach trzymam część odzieży. Mały guzik od koszuli oderwany od mankietu był nadzieniem tej kiełbasy i dodawał jej bukietu.
HAYQ Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 Dobrze, że chociaż Cię nie otruli, Bo gdybyś połknął potworka... Właściwie skąd wiesz, że od koszuli Był guzik, a nie z rozporka?
Kwiat Pomarańczy Opublikowano 13 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 guzik z rozporka- rzecz miła gdybyś go szybko rozpetlila po kolacji przy świecach sycacej romantycznej i równie tuczacej a tak? guzik odlaceiał i zrobila sie heca bo kalorii teraz nie spalasz dziurke, dziurke tylko nitka zadawala
HAYQ Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 Guzik z rozporka - rzecz miła, jeśliby nie szkodziła. Lecz, czy te rarytasy dodawać do kiełbasy?
Kwiat Pomarańczy Opublikowano 13 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 drogi panie my juz teraz drugie danie po kiełbasie słuch zaginął a guziczek z nią przeminął
HAYQ Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 A deser będzie jaki? Fiżbiny, czy suwaki? (à propos kiełbaski...) Preferuję zatrzaski. ;)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 Niezła igraszka zatrzasnąć ptaszka.
HAYQ Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 A myślisz, że Borysa "Jaskółka uwięziona" Dla jaj tak sobie zwisa, Czy w suwak jest wkręcona?
Henryk_Jakowiec Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 Kiedy śpiewał w Trzebiatowie stałem koło niego i widziałem, że miał właśnie coś tam wypukłego lecz on gwiazda, a ja kmiotek więc nawet nie śmiałem dotknąć ręką to wypukłe więc się domyślałem, że to właśnie ta jaskółka, ten ptak uwięziony choć go mocno zakrywały modne pantalony.
Ena Ane Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 Na sierściucha dobra pora, Powie to nie jedna sfora, Co z imprezy ciemna nocą, Koło Rab-a mknie ochoczo.
HAYQ Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Te pantalony tworzyły klatkę, Nie w paski były... pewnie, Lecz w kratkę. I jakbyś przyjrzał się Waść dokładnie W miejscu jaskółki - bardzo nieładnie Ktoś wszył nierówno paskudną łatę... Wiem, bo też stałem tam, obok, z bratem.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 13 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Listopada 2006 Dajmy już spokój temu ptakowi niech sobie dynda skoro nie lata a my czekajmy na „Święto Kaszy” bo w Trzebiatowie w połowie lata znów będzie tłoczno i kolorowo i zabrzmią słowa nowych piosenek i będzie można poopisywać to co ukrywa połać sukienek.
HAYQ Opublikowano 15 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 15 Listopada 2006 Jasne, masz rację, wokół tych gaci Zbyt dużo czasu tu się traci. Szkwałem sukienek Ul, czy Irenek Nigdy się człowiek nie ochwaci.
Kwiat Pomarańczy Opublikowano 17 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Listopada 2006 a ja lubie sukienki pokazuje swoje wdzieki a prori zaden sie nie oprze chocby robil w WOPR-rze tylko czas straci gdy siegnie do gaci
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2006 Z tym oparciem różnie bywa Mój Kwiatuszku Pomarańczy bo choć niby jest cnotliwa za plecami dziecko niańczy.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 18 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To był guzik od rękawa, powiem więcej, od mankietu i z pewnością od damskiego i z pewnością od żakietu.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się