Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kiedy?-kochacie o wszystkim zapominacie
nikogo nie widzicie tylko siebie,tak jest.
Tylko on i Ty-albo Ty i ona o-paranoja!
to kochanie,ta miłość bywa prawdziwą grą.

Kiedy?się obejmujecie więcej pragniecie
pożądanie was chwyta całe ciało drży.
Wędruje wszędzie dotyku czar zaklęcie
od stóp do głów gorący żar łunami bije.

Usta błądzą ustami serce marzeniami
motylem fruwacie nektary spijacie miód.
Jesteście kołowaci prawie brakuje tchu
serce w arytmii bije dzwonami żądzy tych.

Uczucie silniejsze tracicie zmysłu ruch
szał w opętaniu eksplozja wulkanu wrze.
Lawiną wypływa magma korytarzom,tych gór
jest coraz bliżej nagle dościga w pęd.

Podcięci lawami pływaliśmy z falami serc
po krętych po walinach skalnych żlebów.
Od szczytu z góry,na dół do góry,po brzeg
pochłonięci w żywiole straciliśmy grunty.

Nagle wszystko opadło,jak przyszło wstecz
zastygało,po skałach dymiło jeszcze z czas.
Cofnął się żywioł erupcja ucichła z ciszą
jeszcze syczało oparom potu i zadyszką.

To co się stał było wspaniałe uczuciom i łzą
jeszcze nie mogliśmy dojść realizmu świat.
Wszystko co przyszło burzą w naturze ma głos
było niezwykłe gorącym zjawiskiem naszych serc.

Opublikowano

Witam.
Nie bedzie pochwał, niestety. Za dużo patosu i oczywistości w jednym tekscie. Metafory bardzo wyeksploatowane, a atmosfera strasznie nimi zageszczona.
Rozumiem przesłanie i sam pomysł, ale myślę, że po uproszczeniu wierszydło nabierze większej wartości. Wiesz, te metafory nie są złe same w sobie - tylko tu strasznie ich dużo. Po przeczytaniu miałam wrażenie, że nie chodziło Ci o treść, tylko formę, nie o jakość a ilość. A przecież nie o to Ci chodziło.
Mam nadzieję, że nie zabrzmiałam za bardzo agresywnie.
pozdr serdecznie
Weronika

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Natuskaa

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Zbigniew Polit chachachachacha 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @hollow man jest tu braterstwo z Barańczakiem!
    • @Leona okrutnie smutne... i bolesne. Ufam, że PL ma się dobrze, naprawdę.
    • Moją równowagą jest smutek  Moją powagą jest smutek Moją prostotą jest smutek    Taki niski   Kiedyś w złych sytuacjach bardzo chciałem być radosny    Są antydepresanty  Ale nie ma tabletek na wywoływanie płaczu    Nie rozumiem tego a to dużo mówi    Ta złość która żyje we mnie musi odejść  Ta frustracja  Ta niezgoda    Ostatnio smutek nawiedził mnie w romantycznym okresie mojego życia młodości  Byłem outsiderem    Teraz smutek przychodzi do nienawiści, jakby przywołany przez nienawiść    Jest, mam wrażenie tyle nieodkrytych sfer w moim odczuwaniu    Po kolei, było tak: nienawiść potem bunt i złość, potem użalanie się nad sobą i bycie ofiarą   Potem destrukcja, potem znowu złość i cierpienie    Teraz poddanie się i smutek.   Najpiękniejszy, najdelikatniejszy on nie stwarza fałszu, on mi pokazuje prawdę taką jaką jest , wybacza zamiast karać.   A gdzie jest teraz sumienie i wewnętrzny krytyk?    Niewiem jak to osiągnąłem, pozwoliłem sobie na uczucie miłości i wdzięczności w relacji przyjacielskiej   Dla mnie smutek jest wolnością  Jest powrotem zakochanego    Teraz to widzę - upadek nastał kiedy niegdyś zacząłem szukać pocieszenia    Czy możliwe że..... skoro teraz mam wiek Chrystusowy to można to interpretować tak, że zaczyna się dobre życie a ten smutek jest związany z nadchodzącym opuszczeniem ukochanego Człowieka, Bliźniego?   I.... może momentem samowiedzy, iż śmierć nie jest dla mnie końcem, przejściem ani nowym początkiem    Jest opuszczeniem ukochanego Człowieka.              
×
×
  • Dodaj nową pozycję...