Tali Maciej Opublikowano 8 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 czytałem liryki były oczy z błękitnego nieba i rzęsy krucze cieniem na policzkach piedestały metafor jak wieże z kości słoniowej a przecież ja ciebie w tym starym swetrze bez makijażu u nich wszędzie anioły i spadające ikary szarańcza zachwytów wulkany łez ziewałem liryki najpiękniejsze a przecież można poprostu milczeć czując oddech na skroni i opuszki lustrzanie
zak stanisława Opublikowano 8 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 milczenie we dwoje to najpiękniejsza muzyka liryka pozdr Es
Michał Barański Opublikowano 8 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 podoba mi się; prosto i [u]ciekawie[/u] - moim zdaniem - ujęte przemyślenia; dociera do mnie, bo myślę podobnie; ze środków szczególnie: piedestały metafor(hmmm, czyżby ocierało się o banał? podoba się i tak), szarańcza zachwytów;a przecież ja ciebie w tym starym swetrze bez makijażu bardzo korzystne, uważam, opuszcznie czasownika; a gdyby tak opuścić jeszcze milczeć w przedostatniej zwrotce? np.a przecież można po prostu czując oddech na skroni i opuszki lustrzanie sugerowałbym złączyć dwie zwrotki, żeby ta przerwa [przerwa, nie - urwisko:)] była otoczona tekstem. spróbuję nad tym jeszcze później pokombinować. m. PS co to za liryki? dużo już widziałem liryków najpiękniejszych
Judyt Opublikowano 8 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 nutka delikatności dostrzegalna,dla mnie bomba!:) pozdrawiam
Julia Valentine Opublikowano 8 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 wow, Tali jestem pod wrażeniem :) i tyle - szczęśliwa dziewczyna, dla której jest ten wiersz :P serdeczności
Tali Maciej Opublikowano 10 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. (-: pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 10 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. szczęśliwa dziewczyna, nieszczęśliwy chłopak czyli +/- ale może się jeszcze ułoży pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 10 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oby nie było po wypiciu wina "BOMBY" (-: pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 10 Listopada 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Michale przyjąłem uwagi na plecy i podźwigam je trochę to może coś się jeszcze pozmienia, na pewno luka w końcówce zniknie, co do MLICZENIA, to muszę to przemyśleć bo od tego milczenia wiersz powstawał i to tak jakbym zasadził kwiatek bez korzenia, takie mam teraz odczucie a te banały o których wspomniałeś, to zabieg celowy, aby właśnie rozgraniczyć tą prostotę to naturalną bliskość od tej nadgorliwej wręcz powiem patosowej otoczki, takie barokowe ochy i achy chciałem ukazać dzięki za wizytę pozdrawiam
Michał Barański Opublikowano 10 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Listopada 2006 postulat złączenia końcówki podtrzymuję, co do milczenia - chyba rzeczywiście za daleko poszedłem. dwa grzyby w barszcz. m.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się