Lilianna Szymochnik Opublikowano 17 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Października 2006 Raz mówiła śmierć do życia bardzo dumnie poruszona. Nie będziemy mieszkać razem w tej starej z rujnowanej chałupie. Bo ty jesteś, taka młoda pełna życia i uśmiechu. Świecisz światłem razisz w oczy spać, nie dajesz mi po nocy. Na to życie rozgniewane w takie się odzywa słowa. Jesteś nędznym starym babskiem już, bez życia i wigoru. Druga nogą stoisz w grobie już, nie długo zamkniesz oczy. Bardzo chętnie pójdę sobie dam ci nawet, na odczepne. Tak odeszła z oczu babie troszkę gniewna, lecz radosna. Zostawiając śmierć w chałupie z chorobliwą jej zazdrością.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 7 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Listopada 2006 Co życiu po śmierci a śmierci po życiu gdy nie ma w nich woli o wspólnym pożyciu.
HAYQ Opublikowano 8 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 A jednak wciąż istnieją W odwiecznym mezaliansie I tworzą nam muzykę W tym dziwnym dysonansie. Poddani władzy śmierci I życia własnej woli Cieszmy się, tym co mamy Mimo, że czasem ... boli.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 8 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 Tam gdzie dwóch się bije to trzeciego boli choć mu nie po drodze i wbrew jego woli.
HAYQ Opublikowano 8 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 Takich trzech jak tych dwóch To nie ma ani jednego. Ja, głownie o "tych dwóch" Nie martwię się kolego. ;)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 8 Listopada 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Listopada 2006 Choć dwójka to blotka ale nie w tej talii bo tu wprost odwrotnie - przewodzi batalii.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się