Kinga Modest Opublikowano 13 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Października 2006 dzień zrywa ją wrzaskiem czajnika trzy łyki gorzkiej kawy wypędzają resztkę snu jogging z kundlem wśród rannej rosy stopy w wilgotnych trampkach wybiorą termin wizyty u kosmetyczki najlepiej w pierwszy piątek po wypłacie nim zapuści silnik spakuje dwie torby akcesoriów za uszy wyciągnie z wyra syna- córkę jeżozwierze marzące o karierze biznesmena zaczynające od reklamy mopów lub/i poduszek krawieckich wszechzależni od niezmordowanych jej dłoni siłaczki w szeregach feminizmu wypleniającej facetów jak chwasty dla skuteczności należałoby je wykorzenić - z tym też nie może się uporać zanim zamknie królestwo na klucz i berło odłoży na półkę a koronę zamieni w szlafmycę znajdzie czas dla przyjaciół da im posłuchanie gdy tylko do niej przekręcą kiedyś zadzwoni do siebie samej by przeprowadzić ewaluację osobistego programu tymczasem nim zbudzi ją wrzask czajnika spotka się z dawno porzuconymi lalkami nakrzyczy na powracające smoki i czarownice stworzy odę ku mężnej postawie i – ukradkiem wytrze nos poczym wciągnie maskę i wkroczy na scenę
PAWEŁ ANDRZEJEWSKI Opublikowano 13 Października 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Października 2006 brzmi jak kartka z pamiętnika:-) ale pomysł sam w sobie niezły
Kinga Modest Opublikowano 13 Października 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Października 2006 dzięki bardzo, podsumowanie życia pewnej feministki i wcale nie mnie jak ktoś próbowal sugerować, pozdrawiam ciebie Pawle
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się