Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Otoczony nocy tonią
myślami błądzę
w zaświatach mroku
spragniony słów

zasypiam w zamyśleniu
szaleństwo ciszy
zabijam żywym
człowieka oddechem

realna rzeczywistość miejsca
rozbija lustro ciemności
tęsknotą
ucieka wspomnień czar

spaceruję w pajęczynie świadomości
odczuwając obecność
ruchu przestrzeni
czasu
wiary
życia

Opublikowano

Bardzo dobry wiersz, głęboki, pełen uczucia. Bardzo mi bliski w wymowie. Często cierpię na bezsenność i wtedy tak mi się myśli i czuje, jako w tym wierszu...
Tylko kilka uwag. Dużo jest wyświechtanych zwrotów, np. "nocy tonią", "myślami błądzę"... I dalej - czy nie lepiej byłoby tak:

"realna rzeczywistość miejsca
rozbija ciągłość losu
tęsknotą
ucieka wspomnień
spokój"

Przepraszam, ale "los życia" i "wspomnień czar" to straszliwie oklepane. Ale może to specjalnie? Może tak miało być? Tylko po co?
I jeszcze to "żywe człowieka istnienie", to takie - wybacz - masło maślane. Może by zmienić na np. "żywym człowieka myśleniem" albo "żywym człowieka śnieniem"? Co o tym sądzisz?
Acha, i jeszcze koniecznie trzeba poprawić to: "w pajęczyne" - bo nie wiadomo, czy "w pajęczynie", czy też "w pajęczynę".
To tyle. Pozdrawiam.

Opublikowano

Witam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzieki za odwiedziny i uwagi .A czy ważenie jest zbrodnią tego działu?
pozdrawiam P.S

Messalin Nagietka skądyś Stasiu wiedział to wszystko
żech w zaświatach mroczno
zaś realia równe rzeczywistości.

Bom się opił jak wieprz (wwwooodddyyy)
a gdy sie zbudził toć ranek zastał i wszystko tom wiedzioł
Ukłoniki i pozdrowika(!)P.S


Oxyvia J.

"realna rzeczywistość miejsca
rozbija ciągłość losu
tęsknotą
ucieka wspomnień
spokój"
Dzieki za uwagi i postarm sie jutro pozmieniać co nie co

"zasypiam w zamyśleniu
szaleństwo ciszy
zabijam żywym
człowieka istnieniem"-może być jeszcze oddechem
Przemyśle uwagi .
Pozdrawiam serdecznie P.S

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   "do dupy to jest takie gadanie".   tak i nie.     bo nie chodzi o to że ja jestem do dupy. to tylko słowa które próbują ogarnąć to co ciężkie,  moment w języku,  próba uchwycenia siebie w ruchu co w środku się wije i pulsuje. Twoje "do dupy to jest gadanie” trafia w sedno ! prawda nie zamyka się w jednym zdaniu. ja nie jestem zdaniem. ja jestem tym co przechodzi przez słowa. tym co doświadcza przyczyn i skutków. tym co w relacji czuje własną wagę. ktoś zawsze bywa bardziej odpowiedzialny. nie ma tu wyroku wiecznego są tylko ruchy, błędy, niedopatrzenia. czasem ja w tym momencie jestem bardziej "do dupy” czasem ktos w innym i to nie czyni nas gorszymi ani nie definiuje nas na zawsze. heidegger mówi: słowa nie są bytem ale  są ruchem bycia próbą uchwycenia czegoś co ucieka . a wittgenstein dodaje :granice mojego języka są granicami mojego świata. każde zdanie o sobie to tylko rys tego świata. egzystencjalnie ( sartre ) -  człowiek jest projektem nie definicją nie wyrokiem. "jestem do dupy” to projekt chwilowy. nie esencja. nie kraniec. więc gadanie o sobie w bólu to próba uchwycenia siebie w czasie a  nie stygmatyzowania siebie na zawsze . to ciężar słów który mowi o dynamice rzeczy,  o tym kto, kiedy i jak wpływa na świat. i w końcu to co przechodzi przez nas i przez słowa jest większe niż każde zdanie. jest prawdziwsze niż każdy wyrok który moglibysmy wypowiedzieć o sobie.     wiem do kogo to piszę !   wiem, że to świetnie rozumiesz .   ale napisać musialem.     @huzarc   jak umiałem, tak napisałem !   dziękuję, ze jesteś.      
    • Skurczony do onomatopei przylep tęsknoty przesuwa przez chromowany zgrzyt zapis czasu, nim, zwrócony w transie zwieszonego nawiasu, odsłoni nagie piersi lubieżnej cnoty.   Uczysz mnie, rozłożona na lazurowym runie, rozmycia, gdy - już rozprężona martwym dotykiem - mego potu malujesz miękko rumianym krzykiem swego ciała światłość śmierci na mrocznym biegunie.  
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję,  tego mi dziś było trzeba. Pozdrawiam. 
    • @Migrena Masz w tym wierszu ogrom obrazów i emocji - aż się przelewa jak rzeka po deszczu. Czyta się to jak głód, który naprawdę nie zna nasycenia. Ale w komentarzu zrobiło mi się smutno. Nie mów o sobie w ten sposób. Czasem ktoś odchodzi nie dlatego, że z nami coś nie tak, tylko dlatego, że nie umie unieść tego, co dostaje. A Twój wiersz pokazuje, że dajesz bardzo dużo. Serdeczności :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       Bardzo podoba mi się forma.  Ulotne chwile . Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...