Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Rozmowy dorosłych
nieprzenikalne
trudno zrozumieć

mówią dużo i rozwlekle
to mnie interesowało
ale w małym, żywym uchu
do wrażeń nie pasowało

tyle szumu, wielkie sprawy
a ja tylko dla zabawy
trochę słucham, więcej psocę
i swą przyszłość wznoszę, gniotę

świat dorosłych nie pociąga
lecz gdzie indziej zapuścić korzenie
w bajkach zaistnieć
wierszem zakwitnąć
czy coś jeszcze ma znaczenie

jak być dorosłym to inaczej
tak w głowie mi kołacze

jak dorosłym być to z dziećmi
czy też tak uważasz, proszę
odpowiedz mi

Opublikowano

M.Poema,wiersz czyta się lekko.Zaraz na myśl przychodzi,
ile dziecka w każdym z nas mimo dorosłości?
Myślę,że każdy na swój sposób jest trochę dzieckiem.
A świata dorosłych i dzieci nie da się rozdzielić .
Plus z pozdrowieniami:)M.

Opublikowano

Macte poema, masz rację, dzieci trzeba traktować poważnie i z tym się zgadzam, ale też zgadzam się z pathe, że wiersz niedopracowany pod kątem rytmu, rymu, sylabizacji, a więc ... dzieci zabierają się do pracy.
Temat nawet ciekawy, rzadko poruszany - warto dopracować.
Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...