MartaR Opublikowano 29 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Września 2006 rozdmuchuję tobą liście jałowe pierwszym deszczem jesteś anemicznym krzykiem zalegającym w wietrze południa cichym miejscem które mogę objąć dłonią pustkowiem a czas mieszka w tobie upływając w wyblakłe źrenice jesteś złotym lwem uciekającym ze swego ciała skróconym pojęciem ciszy zwyciężonym słońcem zmierzchem który budzi się na mojej wardze lodowatym czołem i jesteś jeszcze moim białym śladem lgnącym w zapach ziemi gdy spijasz noc cierpką z drzewnych muzyk zawisłych nad nami tli się w dole miasto czekamy na kolejną świeczkę
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się