Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

mam jeszcze kilka bezgrzesznych myśli
zastanawiam się nad jakimś związkiem
frazeologicznym być może formalnym

na czczo wypalam słowa
popijając gorzką kawą
łyżeczka dłubie coś w oku lewym
drugie rozprawia o wyjściu
lepszym niż kilka ostatnich

prawym i moralnym wykonaniu
ruchów kontemplacyjnych
w pozycji słusznej etycznie

Opublikowano

na czczo wypalam słowa
popijam gorzką kawą -----------nie podobają mi się imiesłowy w wierszach
łyżeczka dłubie coś w oku lewym
drugie rozprawia o wyjściu
lepszym niż kilka ostatnich ------ wydaje mi się, ze tak lepiej

i nie jestem przekonana co do wykonywania tych ruchów prawo i moralnie - bo czy można tak coś wykonywać? można być moralnym i prawym, ale nie można wykonywać czynności. to bym zmieniła.
poza tym cacy, podoba się.
d.

Opublikowano

hmmm, no mnie osobiście początek i koniec się podoba:) no z tymi ruchami to mi akurat pasuje, no ale już nie wiem, może masz rację, degrengolado...może nie można?no ale to się miało kojarzyć, wiązać z początkiem...hmm...(głośno myślę:) a jeśli chodzi o środek, to fakt, tam nie brzmi :
lepszym niż tych ostatnich kilka--->zmienię to:)

pozdrawiam i dziękuję wszystkim:)

Opublikowano

wiersz jest b. dobry - a tytuł powinien sam przyjśc - czasem tak się zdarza, nawet w ostatniej minucie.
Może "Kontemplacja" ??? (chociaż to trudne do wymówienia słowo, np. przy okazji jakiegoś odczytu...)
pewnie bez sensu pomysł :(

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję! Twoje słowa same w sobie są jak wiersz. „Szept pod skórą, pulsujący całym ciałem" - to dokładnie to uczucie, które chciałam przekazać. Dziękuję, że odczytałaś  to z taką wrażliwością!   Pozdrawiam. :)
    • Mój wiersz jest z tych  z gatunku nieprzystosowanych. Dla nieprzygotowanych głów i myśli. Co myślą jedynie w kategoriach, łatwo, przyjemnie, pięknie. A ja lubię chaos. Gdy ogień kominka pochłania zachłannie, pobrudzony szkicami tworzenia, poetycki papier. Bo poezja, którą czasami  chciałbym przekazać  pochodzi z duszy i serca.     Nie mam ich już od dawna. Więc muszę improwizować. Wejść jak grzeszny demon do Twojej głowy, ust, serca. Wpełznąć przez tulące ramiona do Twoich snów i pragnień. Widzieć je jak na dłoni. Doprowadzić Cię do tego stanu, gdy będziesz mi się spowiadać  ze swych powszednich dni. Ukochanych i znienawidzonych wydarzeń. A ja jak kameleon. Pokryje swe ciało kamuflażem. Tysiąca masek i form. I dobiorę tą jedną dla Ciebie.     Ale najchętniej uciekłbym  na ukochany cmentarz. I zaszył się w krypcie po wieczność. Bo wiem, że światło jest dla mnie zabójcze a Ty nim emanujesz. I gdy już moje szponiaste dłonie, okrywają pieszczotą  Twe alabastrowe ramiona. Wtedy cierpię mimo braku serca. Bo bliskość równa się zgubie. A ja wolę być uczciwie zgubiony w mrocznym potępieniu, niż fałszywie mamiony, myślą, mową i Twym uśmiechem.     Dlatego plany trawi ogień. Łzawy skowyt pośród zapomnianych mogił, słyszą tylko Ci  co tańczą nad mgielną poświatą księżyca, Słowa w wierszach  są urwane, ułomne i zawiłe. Muszę przeczekać ten jasny, miłosny dzień. I rzucić się na powrót w mgłę. Zimowych, cichych borów. Gdzie wilcze sfory, prowadzą  ujadając i skomląc radośnie, korowód Dzikiego Gonu. Gdzie śmierć jest godna hołdu i modlitwy a miłość pod postacią anioła, śpi snem wiecznym, przebita z furią ostrym nożem.     Gdybyś tylko wiedziała  ile krwi niewinnie przelanej  miały na sobie te dłonie. To nie brałabyś ich  w swe uświęcone łaską ręce. Pozwól umrzeć temu  co dopiero zamierza się narodzić. Niech przez wybite  i skruszałe ściany grobowca, przyświeca mi tylko funeralne światło gwiazdozbioru jedynej trwałej marności. Kostuchy i jej wyczekiwanych plag.         
    • @Migrena A i jeszcze dodam, coś nieco w obronie, ale różnie można na to patrzeć, nadmiar tych oskarżeń zabija w tobie wręcz sympatię do dzieci. Potwornie ogranicza ciebie wobec dzieci, a dzieci potrzebują naszej sympatii, gestów, czułości, uśmiechów, docenień. Są jednak rzeczy w tym naszym smutnym mieście, które jednak nigdy nie powinny się wydarzyć ://
    • @petros Ładny wiersz, bardzo poważny...
    • @Manek Ekstra jak zawsze :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...