Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

sto wersów opisuje
wojny i zgliszcza
co drugi tomik
powagą wyniszcza

strach czytelnika
przed nędzą marazmem
wieszcz wargi przygryza
ja miłość znalazłem !!!

choć to nie wiosna
w Iraku wybuchy
z długów wyjść nie mogę
mam wciąż w nosie muchy

telewizor sprzedałem
długi szal na szyję
bez krwi i cierpienia
cieszę się że żyję !!!

Opublikowano

Dzisiaj odkryłam po raz pierwszy twoje wiersze, przeczytałam ten i jeszcze kilka innych. Muszę przyznać, że masz swój wyjątkowy styl, jest w nich coś co trudno mi jeszcze określić, z całą pewnością jest w nich coś co nie pozwala przejść obok nich obojętnie. Jak zaczynam czytać twój wiersz to nie mogę go porzucić po kilku pierwszych linijkach (jak to często robię z innymi) zawsze docieram do końca. Pozdrawiam.

Opublikowano

fajnie , odmiennie , moglam w koncu zejsc z chmur i oblokow klebiacych sie na stronie ...
mam nadzieje ze czujesz sie tak jak piszesz bo byloby jeszcze milej ...
pozdr. getrid

Opublikowano

bardzo dobry wiersz Piotrze, świetnie się czyta, choć i mnie te muchy w nosie jakoś tak.....hmm no jakby ciut nie pasują, ale być może i o taki efekt chodziło.
Jakos tak druga i czwarta strofa najlepiej mi brzmią i się podobają :)

Serdecznie pozdrawiam
Natalia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Albo siódma? Nieco senny lądujesz na lotnisku w Hurghadzie. Dziwi cię to że nie ma nocy, A tylko na to byłeś przygotowany. Dotychczas myślałeś, że samotność to coś złego, Ale rodziciele powiedzieli, że z samotnością przyjdzie odpowiedzialność. Przed tobą mnóstwo przygód, I marzenia! O tak. O marzeniach nie można przecież zapominać. W samolocie bez twojej wiedzy, Noc zamieniła się miejscami z dniem, Z dniem niedogasłym noc się zamieniła. Noc jest przecież od regeneracji, A ty myślałeś ze zaznasz jej za dnia. Wylądowałeś, słońce cię oślepia, A wcześniej biel świateł w samolocie, Biel dnia który przespałeś, A na razie to wylądowałeś, I noc jest odleglejsza niż kiedykolwiek. Turysto, mimo woli! Czeka cię mnóstwo edukacji, Całkowicie nowa mowa, sytuacje, Nie pisz listów do minionego świata, Który trzymał cię w pajęczynie ładu, Przez zmarnowane lata. Gdy może kiedyś wrócisz, Wypełznąwszy przez uchyloną bramę, Poczujesz nienawiść do miejsca, Co niewiedzy znamię wypaliło na twoim policzku, I wypuściło w bieg życia z połamanymi nogami. Być może pokochasz, bo dzięki niemu Nauczyłeś się trawić popękaną Ziemię.   Amen.   14.01.2026   

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @violetta bez przesady ale to tak działa chyba że wywołuje skupienie
    • @hollow man nauczać po bożemu nawet wskazuje:)
    • @bazyl_prost tytoń srytoń:)
    • @infelia z powrotem napada :) słyszałam, że idzie epoka lodowcowa powoli:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...