seweryna żuryńska Opublikowano 7 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 omotani pychy wdziękiem otuleni chmur łaskotem lubo w maski się wdziewamy purpurę i złoto swoich czynów adwokaci cudzych wad i cnót prześmiewcy własnym bogom się kłaniamy nieb i piekieł siewcy a gdy przyjdzie zbierać cięgi w manekiny się wdziewamy tylko czemu pustą nocą nie sypiamy
Uta Wadzka Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Ciekawie ujęty ...i bardzo prawdziwy jest TWój wiersz. Myślę, ze jestes dobrym obserwatorem świata.
zak stanisława Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 a gdy przyjdzie zbierać cięgi w manekiny się wdziewamy tylko czemu pustą nocą nie sypiamy " tak Seweryno, wyrzuty sumienia to straszna broń dla dobrych serc, inni się nie przejmują żyjąc z krzywdy,napisałam podobnie ale w innym ujęciu. pozdrawiam ciepło ES
Ewa_Kos Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Bardzo mi sie podoba - wiele tu prawdy; szkoda,że często się o tym nie pamięta i nie mówi, a przeciez wiadomo że zło samo sie nie panoszy - ludzie ''mu'' bardzo pomagają tylko szkoda, że świadomie. Pozdrawiam serdecznie:)))) EK
Roman Bezet Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. może z taką przestawką? i czemu tak gorzko? ;) pzdr. b
bajka-bajka Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 bardzo ciekawie ujete........serdecznie pozdrawiam ;)))
Klaus Kalarus Opublikowano 7 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 7 Września 2006 Za dużo przestawności w szyku. W tych miejscach, gdzie nie ucierpi rytm warto zastosować normalny szyk. W obecnej postaci brzmi to dla mnie troche kakofonicznie.
Jaro Sław Opublikowano 8 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2006 treść tak, ale forma... rytm taki nieco straszny...
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 8 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2006 Nawet podoba mi się ten dziwny, nieco już niemodny szyk słów, ale ja również czepię się rymów, które słabo tutaj grają - co innego, gdyby rytm wygładzić nieco, a chodzi mi właściwie tylko o ostatnie wersy strofek - dziwne zagranie. Treściowo - bez zarzutu:) ps. "nieb" - wg mnie zwrot niefortunny, zmieniłbym. Pzdr!:)
ot i anka Opublikowano 8 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 8 Września 2006 rytmika wysiada, rymy też jakieś niezgrabne, czyta się jakoś niebardzo, no i przez to umyka treść- a ona jest tu najmocniejsza. średnio...pozdrawiam ps. a możeby polikwidować rymy i popracować nad formą?
seweryna żuryńska Opublikowano 9 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2006 dziękuję gościom czytającym i ... piszącym chylę czoło przed chwilami życia tutaj pozostawionymi nie lubię komentować tak dobrych, jak i ostrych słów jestem wyrodną matką daję dziecięciu życie i każę samemu dalej iść niech się pokraka broni sama powiem tak zawsze można lepiej i inaczej jako powiadał kiedyś Wańkowicz "Nie podoba się, napisz pan sam" to nie w sensie przytyku, tylko każdego z nas spowija inna aura słów, w różnych tonach i kolorach chadzamy i dobrze i bardzo dobrze moje wiersze to taka zabawa z życiem ja swoje bytowanie nie tylko przeżywam, ja je sobie maluję, by nie uciekało tak szybko, by przytulic mocniej uwielbiam tę aurę przekomarzania się ze słowami, kiedy każde się ciśnie, chce zaistnieć, o łapkę się ociera a ja strzepuję te nie na dziś, te na jutro może i zabieram najtrafniejsze ot ... piaskownica słowom niestety nadaję właściwą wedle mnie rangę, miejsce w szeregu stąd zapewne ten krnąbny szyk, pokraczność stylistyczna ale mnie wolno poukładać wyrazy dowolnie, mnie wolno, bo ja chcę nimi coś namalować zaśpiewać i te nutki powinny brzmieć harmonijnie, tak jak czuję może dlatego ten dysonans w czwartym wersie bo to jak krzyk, jak dźwięk kastaniet urywających płynną frazę, kiedy płynności być nie może, kiedy tylko mars na czole wbrew pozorom arytmia ma więc swą nawet logiczną motywację tak to sobie madrze interpretuję, tak się do swych koszmarków uśmiecham a jeśli nie mam racji, bo i tak zapewne jest, to niech przemawia myśl, którą chciałam wyrazić nieporadnie niech nas zatrzyma w tym biegu ku spełnieniom prawda smutna kochajmy słowa, szanujmy je, bo w nich moc sprawcza, bo w nich broń straszna bo kiedyś trzeba będzie sobie uczciwie powiedzieć całą prawdę i tylko prawdę strasznie poważnie to zabrzmiało, ale nie ma ucieczki przed pochyleniem głowy ukorzeniem się przed bezcieniem kończę, bo mogę tak...długo wielbię to turlanie się ze słowami we wspólnym biegu ku sensom jakowymś pozdrawiam serdecznie seweryna
marta_sawicka Opublikowano 10 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2006 cos pieknego jestwem pod wrazeniem:))))))))))
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się