Tomasz Obłuda Opublikowano 4 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2006 muzyka w głowie ryczy, mięśnie drgają, ból znieczulony alkoholem, na granicy swiadomości, oddech moj ginie w setce oddechów. pot smierdzi, nikt go nie czuje, sex i pożądanie panują w powietrzu, nie dociera tu świat, wpatrzone zawistne oczy, sycone nadzieją tego wieczoru. a we mnie pustka, dźwięki,zmęczenie i radość, rozpuszczam się w kolejnej godzinie zapomnienia. jeszcze do stolika, piwem chłodzę głos rozsądku, i dalej w tą dzicz parkietu, oddaję się radości. id jest zaspokojone znowu, kolejną chwilą życia swojego.
pathe Opublikowano 4 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2006 no tutaj to mam dużo ale.nie pdooba mi się. jest pusty, suchy, bez ważnego.
mayka Opublikowano 4 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2006 Jak widzę kolejny z serii o id. Nie przekonuje mnie to jako wiersz. Myślę, że na każdej podobnej imprezie, większość osób zapytana o wrażenia, wymyśliłaby podobny tekst na poczekaniu nie wiedząc,że mówi wierszem :)
Tomasz Obłuda Opublikowano 4 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2006 i to jest takie piękne właśnie o to chodzi, większość osób na takich imprezach jest bardzo poetycka, to prawdziwi ludzie żywi,a nie jacyś denni intelektualiści(nie twierdze ze kto kolwiek na tym forum jest taki) oni czują naprawdę a nie wymyślają,to jest dopiero piękno. a po za tym lepiej pisać o id,które jest prawdziwe niz np o miłości czy jakiś jeszcze bardziej abstrakcyjnych nie istniejacych ideach, nie uważasz??mayka
mayka Opublikowano 4 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2006 Hmm, uważam, że pisanie o wzniosłych ideach niesie ryzyko wpadnięcia w patos, a to się zdarza niezwykle często.Nawet na tym portalu sporo tego kiczu. I to chyba przez ten wszędobylski kicz boimy sie pomyśleć, że to nie musi być coś nieosiągalnego (np. miłość). Wcześniej czy później znajomi z klubu studenckiego stają przed taka prozą, że całkiem zapominają o poezji :) Myślę też,że cel jakim jest dążenie do zaspokajania jedynie swoich przyjemności w pewnym momencie zanika, albo przysłania go cos innego. O czym bedziesz wtedy pisał? O ideach ....haha
Tomasz Obłuda Opublikowano 4 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2006 rany,mogę pisać o miłosci i przyjaźni i patriotyźmie itd, można to robić bez patosu nawet, pewnie, ale to nie są rzeczy realne, zrozum to wymysł ludzi, to co nami rządzi to instynkt,hormony,popędy,można się okłamywać pewnie, ale czy nie lepiej się obudzić i przyjąć że jestesmy zwierzakami obdarzonymi świdomością, może i tak trudniej,ale okłamywanie też czasem męczy. a co do zaspokajania przyjemności to jak można dązyć do czegoś innego??do nieprzyjemności hm,to wbrew naturze
mayka Opublikowano 4 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2006 Sorry ,ale jeśli miłość , przyjaźń to są sprawy nierealne to ja spadam z tego padołu :) Nie, właściwie nie spadam, bo zdażyłam się przekonać, że istnieje coś ważniejszego niż zaspokajanie własnych przyjemności (choć to nie wyklucza dążenia do tego by być szczęśliwym),że możliwa jest konstruktywna miłość i przyjaźń, ale to dlatego , że prawdopodobnie miałam na to trochę więcej czasu od Ciebie :) Staram sie też, jednak panować nad tymi rządzacymi popędami i hormonami, bo coś nas w końcu stawia wsród nadrzędnych :)
Fagot Opublikowano 4 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2006 Niestety do mnie to nie przemawia, po prostu ten wątek nigdzie mnie nie prowadzi, parę może i niezłych momentów ale to niestety za mało. Pozdrawiam
Nata_Kruk Opublikowano 5 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 5 Września 2006 Jeżeli dla kogoś to wszystko, o czym mówi wiersz jest naprawdę ważne, to i tak przypuszczam, że te "ważne" chwile nie wplątują się w czyjeś życie każdego dnia, bo zaczęło by ono powiewać nudną. Ileż można się bawić, słuchać rozkazów naszego instynktu... itd. Człowiek rozsądny i tak zdoła wyważyć swoje potrzeby, i będzie umiał wziąć z życia zarówno chwile przyjemne, jak i te, które pozwolą mu zaspokoić własne zainteresowania. Ciekawa dyskusja wywiązała się po Twoim wierszem Tomku. Masz swoje malutkie racje, ale jestem po stronie mayki. Co do wiersza, przeczytawszy go, nie dziwię się, że pod moim napisałeś.." nawet ładny, ale ja nie lubię ładnych"... Twój jest tak bardzo inny, zupełnie nie w moim klimacie. Serdecznie pozdrawiam... :)
Jaro Sław Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 Mam wrażenie, że ktoś (pewnie inteligentny) bawi sie w zabawę: będę pisał kiczowate wiersze i rozpływał się nad kiczowatymi utworkami..... I to mi zakłada na sarkastyczną obłudę...... tylko czemu moim kosztem ;o)
Tomasz Obłuda Opublikowano 6 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 dobra dobra,może się i troche bawię,ale cóż z tego.jak ktoś jest kumaty to i tak mnie przejży na wylot,więc panie fagot pana kosztem bym nie smiał sie bawić, pozdrawiam ;)
Tomasz Obłuda Opublikowano 6 Września 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 ale fopa ;(,pisałem do pana Sław,nie pana Fagota. hehehe ale mam nadzieję,ze nie uraziłem nikogo.
pathe Opublikowano 6 Września 2006 Zgłoś Opublikowano 6 Września 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ostatnio rzadko Cię tutaj widzę. zapracowany?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się